poniedziałek, 27 stycznia 2020 r.

Msza św. Wieczerzy Pańskiej (video)

Prymas Polski abp Józef Kowalczyk przewodniczył w Wielki Czwartek wieczorem w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie Mszy św. Wieczerzy Pańskiej. Podczas liturgii metropolita gnieźnieński umył nogi dwunastu mężczyznom, na wzór Jezusa, który w czasie Ostatniej Wieczerzy umył nogi apostołom. 

 

We wspólnej modlitwie u grobu św. Wojciecha uczestniczyli gnieźnieńscy kapłani, wspólnota gnieźnieńskiego seminarium duchownego i liczni wierni świeccy. Wspólnie z Prymasem Polski Eucharystię celebrowali m.in.: bp Wojciech Polak, bp Krzysztof Wętkowski, kanclerz gnieźnieńskiej Kurii ks. kan. Zbigniew Przybylski oraz proboszcz katedry ks. kan. Jan Kasprowicz.

 

W homilii metropolita gnieźnieński nawiązał do Ostatniej Wieczerzy Jezusa z uczniami. Jak przypomniał, zebrali się, aby zgodnie z religijną tradycją swego narodu świętować pamiątkę wyjścia z niewoli egipskiej do Ziemi Obiecanej. „Ten świąteczny dzień żydowskiej Paschy stał się pierwszym dniem Nowego Przymierza między Bogiem a ludźmi. Do tej pory symbolizował je baranek paschalny. Tamtego wieczoru Jezus stał się nowym Barankiem Paschalnym. Ofiarował nam, ludziom, swoje Ciało i swoją Krew, którą następnego dnia przelał na drzewie krzyża dla naszego zbawienia. Jakże niepojęty i nieskończony Dar Bożej miłości!” – mówił Prymas.

Hierarcha podkreślił również, że w perspektywie odkupieńczej ofiary Jezusa, nowego znaczenia nabiera wezwanie skierowane do Izraelitów, aby „każdy postarał się o baranka dla rodziny, o baranka dla domu”. I obojętne czy jest to rodzina, którą łączą więzy krwi, czy też rodzina zakonna, kapłańska lub jakakolwiek inna. „Jeśli jest to wspólnota chrześcijańska, to jest ona tym bardziej powołana do nieustannego starania się o Baranka Bożego, bo jedynie On jest w stanie zgromadzić ją wokół siebie, połączyć i natchnąć każdego z jej członków, żeby starał się o Niego także w swoim sercu” – tłumaczył metropolita gnieźnieński.

 

Dodał również, że prawdziwy chrześcijanin stara się o Baranka każdego dnia, stara się o Niego bardziej niż o wszystko inne i nie tylko się stara, ale także strzeże Go dla siebie i dla dobra całej wspólnoty. „Przed czym musimy strzec Baranka Bożego? Przede wszystkim przed nami samymi: przed własnymi pomysłami na życie, przed pokusami, którym chcemy ulec i przed każdym grzechem, w który zamierzamy wejść. Jeżeli wkładamy w to cały nasz wysiłek, wówczas odwieczne staranie Baranka o nas może w pełni rozkwitnąć i przynieść owoce, i wtedy właśnie dokonują się cuda w naszym życiu. Natomiast kiedy dominuje w nas niechęć, letniość, obojętność czy, co najgorsze, brak wiary, wówczas Jego staranie o nas nie może się urzeczywistnić” – przestrzegał metropolita gnieźnieński zachęcając na koniec, by szczere i autentyczne staranie o Baranka Bożego w naszych życiu rozpocząć już dziś i wytrwale strzec, aby nic nie odsunęło Go na dalszy plan ani w naszych sercach, ani w naszych wspólnotach.

 

BK KAI
Fot. J. Andrzejewski

Polecamy