poniedziałek, 27 stycznia 2020 r.

Pieszo na kanonizację - krok od celu

Już tylko kilka dni dzieli nas od kanonizacji Jana Pawła II, a naszych pielgrzymów z Miłosławia od celu trzymiesięcznej pieszej wędrówki do Rzymu. W drodze i na modlitwie upłynęły im również święta Wielkiej Nocy. Za nimi przeszło 80 dni wędrówki i ponad 2 tysiące kilometrów w nogach.

 

Aż trudno uwierzyć, że gdy zaczynali swoją wędrówkę sypał śnieg i panowały spore mrozy. Jolanta i Zbigniew Janczak wyruszyli w swoją najdłuższą pielgrzymkę 28 stycznia, żegnani przez bliskich, przyjaciół, parafian i uczniów miłosławskiego gimnazjum, w którym przez wiele lat uczyli. Dziś od celu dzieli ich nie 2 tysiące, a zaledwie kilkadziesiąt kilometrów. W Wielki Czwartek pielgrzymi minęli Jezioro Bolsena i ruszyli do Montefiascone, w Wielki Piątek szlak wiódł dalej do Viterbo. Wieczorem pątnicy uczestniczyli w adoracji Krzyża, Processione del Cristo Morto uliczkami miasta oraz Misterium Męki Pańskiej. W Wielką Sobotę natomiast w nabożeństwie ze śpiewem gregoriańskim oraz w Wigilii Paschalnej w S.S. Trinita Klasztoru Augustianów, po której wraz uczestnikami liturgii wzięli udział w tradycyjnym poczęstunku, którego centralną częścią było rozbicie wielkiego czekoladowego jaja z niespodzianką. Tam również w poranek Niedzieli Zmartwychwstania uczestniczyli w Mszy św. rezurekcyjnej i świątecznym śniadaniu na miejskim placu, po którym ruszyli w dalszą drogę do Vetralla. Miasto to od Rzymu dzieli niespełna 70 kilometrów.

 

Jolanta i Zbigniew Janczak są emerytowanymi nauczycielami. Decyzję o tym, że pójdą pieszo na kanonizację papieży podjęli tuż po ogłoszeniu daty uroczystości. Jak sami przyznali, chcieli w ten sposób podziękować za Jana Pawła II i Janowi Pawłowi II za wszystko, co zrobił dla Polski, za to, że dziś możemy żyć w wolnym kraju. W drogę zabrali wiele intencji – własnych i ludzi, którzy o to prosili. Tych próśb na szlaku przybywało. Przez 2 tysiące kilometrów wszystkie potrzebne rzeczy pielgrzymi nieśli na własnych plecach. Wędrowali polnymi ścieżkami i poboczem ruchliwych tras – każdego dnia średnio 25 kilometrów. Obok codziennego trudu, bolących nóg, zmęczenia i wysiłku doświadczyli życzliwości, uśmiechu i modlitwy wielu ludzi – tych spotkanych w drodze i tych, którzy towarzyszyli im z daleka, śledząc wpisy na pielgrzymkowym Facebooku i coraz bardziej wierząc, że z Bogiem wszystko jest możliwe. Bo jest. Naszych pielgrzymów serdecznie pozdrawiamy i kciuków nie puszczamy.

 

Zapraszamy na pielgrzymkowego Facebooka TUTAJ i w POLECANYCH.

Polecamy