czwartek, 28 maja 2020 r.

Prymas Polski w Łodzi

Pod przewodnictwem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka chrześcijanie różnych wyznań modlili się 28 października w katedrze w Łodzi za poległych podczas Bitwy Łódzkiej, prosząc jednocześnie o pokój dla targanego konfliktami i niepokojem świata.


W ekumenicznym nabożeństwie z udziałem m.in. nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Celestino Migliore oraz ordynariusza archidiecezji łódzkiej abp. Marka Jędraszewskiego uczestniczyli duchowni i wierni Kościołów chrześcijańskich zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej. Okazją do wspólnej modlitwy była przypadająca w tym roku 100. rocznica Bitwy Łódzkiej – jednego z największych starć pierwszej wojny światowej, które pochłonęło blisko 200 tysięcy ofiar. Przypominając o tym tragicznym konflikcie w dziejach Europy Prymas powtórzył za papieżem Franciszkiem, że wojna nie zaczyna się na polu bitewnym, ale w ludzkim sercu, a jej źródłem jest grzech – grzech nienawiści i pychy, chciwości i złości, panowania i dominacji nad innymi.


„Także tutaj śmierć obficie zbierała swoje żniwo – mówił abp Polak wracając do wydarzeń sprzed wieku. – Dokonała spustoszenia w człowieku, czyniąc go Kainem swojego brata, dokonała spustoszenia w rodzinach i narodach, dotykając wszystkich: bogatych i biednych, prostych i szlachetnie urodzonych, mężnych i tchórzów, wielkich i małych. Nie stało się to jednak – kontynuował – przez przypadek, przez ślepe zrządzenie losu, czy tragiczny zbieg historycznych konieczności, ale przez wolną decyzję człowieka, konkretnego człowieka czy grupy ludzi, którzy zapragnęli w ten obłąkańczy sposób zdecydować już nie tylko o swoim własnym życiu, ale też i życiu drugich”.


Prymas podkreślił również, że pamiętając o ofiarach tamtej wojny i wszystkich konfliktów zbrojnych na świecie, nie możemy jednak zatrzymywać się wyłącznie na modlitwie za zmarłych. Musimy jeszcze raz usłyszeć i przez wiarę przyjąć Dobrą Nowinę o zwycięstwie, które pochłonęło śmierć, o zwycięstwie dokonanym w mocy Chrystusowego krzyża, na którego drzewie powstało nowe życie, a szatan został pokonany.


„Niesiemy tę nowinę i powtarzamy ją tym, którzy pomarli. Niesiemy ją dzisiaj ludziom, których istnienie pochłonęła straszna pożoga wojny światowej. Modlimy się za nich do Boga, by przebaczył popełnione winy i przyjął do społeczności świętych, dając im udział w zwycięstwie nad śmiercią – mówił metropolita gnieźnieński dodając, że zwycięstwo to jest nadzieją także dla nas żyjących - „nadzieją na codzienne zmagania o lepsze życie wolne od nienawiści i złości, od przewrotności i Kainowej żądzy zabijania, wolne od wojny i jej śmiercionośnego jadu”, od konfliktów, o których każdego dnia donoszą media, a za którymi stoi żądza pieniądza i władzy, przemysł zbrojeniowy i plany geopolityczne, i które wielu kwituje cynicznym pytaniem, co mnie to obchodzi?


„Co zrobić, by nie pozostać obojętnym wobec obojętności innych? Jak nie zobojętnieć na napływające nieustannie tak liczne wojenne wieści (…) obrazy nieznanych nam i bezimiennych dla nas ofiar? Jak nie dać się zwieść i nie powtarzać może nawet bezwiednie, z poczucia własnej bezsilności, gdzieś w sercu, co mnie to obchodzi? On tam wołał sercem syna, brata, ojca, proszę was wszystkich i dla nas wszystkich o nawrócenie serca, o przejście od tego, co mnie to obchodzi do płaczu. Ma bowiem drgnąć w nas serce, poruszyć się, przebudzić uśpione sumienie, zawołać z głębi ludzkiego wnętrza: Panie zmiłuj się nad nami! Ludzie młodzi, którzy przygotowują się do Światowych Dni Młodzieży na swym portalu napisali: „I pray for peace”. Nie jest to kolejna społeczna gra, ale nasza zachęta do stworzenia trwałego frontu modlitwy. Nie mamy broni, nie mamy pieniędzy, nie znamy nikogo wpływowego, ale chcemy się modlić, prosić Boga o łaskę pokoju. Dzisiaj także tutaj wszyscy chrześcijanie i ludzie dobrej woli, pomni na te tragiczne śmiercionośne wydarzenie sprzed stu laty wołamy: Ty, który w Jezusie Chrystusie zwyciężyłeś śmierć, zachowaj nas i świat cały od wojny i nienawiści, od śmierci i zniszczenia, od zła wszelkiego. W naszych ciemnościach o Panie rozpal ogień, który nigdy nie zgaśnie” – prosił na koniec Prymas Polski.


Nieszporom w katedrze łódzkiej towarzyszył obrzęd lucernarium, czyli wniesienia światła. Po wystąpieniach biskupów i zasypaniu kadzidłem kadzielnicy przedstawiciele Kościołów ustawiali przed ołtarzem zapalone lampki oliwne.


BK
 Fot. Ł. Głowacki www.archidiecezja.lodz.pl

Polecamy