wtorek, 25 czerwca 2019 r.

Ekumeniczna, maryjna

W uroczystość świętych apostołów Piotra i Pawła (29 czerwca) zakończyła się trzynasta ekumeniczna pielgrzymka Niemców i Polaków szlakiem Ottona III. Tym razem droga wiodła z Magdeburga do Gniezna. Po raz pierwszy w rozważaniach i w prowadzącym pątników haśle „Magnificat anima mea” wyraźnie obecna była Maryja.


Temat wybrali protestanci. Jak mówi pastor Justus Werdin, koordynator pielgrzymki po stronie niemieckiej, Maryja zawsze była traktowana jako Ta, która różni katolików i protestantów, a tak przecież być nie musi, bo te różnice, jeśli sięgnąć głębiej, nie są tak wielkie i mamy o czym ze sobą rozmawiać. „Ewangelia jest dla wszystkich i Maryja jest dla wszystkich. To prawda, że po naszej stronie nie jest tak czczona jak w Kościele katolickim, szczególnie w Polsce. Można powiedzieć, że jest trochę niezauważana, zaniedbywana i to jest wielka szkoda, bo bardzo nam Jej brakuje. Tutaj możemy się wiele nauczyć od katolików, a szczególnie od Polaków” – przyznaje Justus Werdin.


Na ten wyjątkowy motyw tegorocznej pielgrzymki zwrócił uwagę także abp senior Henryk Muszyński, który od trzynastu lat patronuje pielgrzymce, i który - jeśli tylko może - towarzyszy pielgrzymom na początku i u kresu drogi. Jak podkreśla, wspólne pielgrzymowanie Niemców i Polaków – chrześcijan dwóch różnych tradycji, jest pięknym świadectwem i zarazem daje nadzieję. „Ludzie modlą się wspólnie, modlą się jednocześnie, w dwóch różnych, kiedyś wrogich językach. Druga rzecz – nie ma tutaj dążenia do jedności za cenę kompromisu. Jest stawanie przed Bogiem w prawdzie i uczenie się wzajemnie w oparciu o nasze tradycje. I katolicy i protestanci uczą się siebie nawzajem i to znajduje wyraz w modlitwie. To ogromnie ubogacające” – dodaje abp Henryk Muszyński.


Emerytowany metropolita gnieźnieński błogosławił pątnikom na drogę, a później modlił się wspólnie z nimi u celu pielgrzymki. W tym roku wiodła ona z Magdeburga, skąd pielgrzymi wyruszyli 23 czerwca. Zatrzymywali się w różnych miejscach m.in. w Brandenburgu, Lebuszu i Rokitnie. W niedzielę 27 czerwca gościli na Lednicy, u o. Jana Góry, który zaprosił ich na przyszłoroczne spotkanie młodych, które nawiązywać będzie do jubileuszu Chrztu Polski.


Ostatni dzień pielgrzymki, który zawsze wypada w uroczystość świętych apostołów Piotra i Pawła (29 czerwca) pielgrzymi spędzili w Gnieźnie. Spotkali się z siostrami szarytkami, a po południu pokłonili św. Wojciechowi – patronowi niepodzielonego Kościoła. Ekumeniczne nabożeństwo wraz z pastorem Justusem Werdinem i ks. Janem Kwiatkowskim, który od początku przygotowuje pielgrzymkę po stronie polskiej, prowadził także pastor Arndt Farac. We wspólnej modlitwie uczestniczyli także: proboszcz katedry ks. kan. Jan Kasprowicz, ks. Rafał Białek z referatu ekumenicznego Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie oraz ks. kan. Andrzej Grzelak, który po nabożeństwie odprawił dla pielgrzymów Mszę św. w gnieźnieńskim kościele pw. św. Piotra i Pawła.


W pielgrzymce uczestniczyło ponad 40 osób. Dla ks. Jana Kwiatkowskiego, który razem z pastorem Werdinem zainicjował i budował to przedsięwzięcie, jest ona wciąż przeżyciem nowym, budującym i rozwijającym. „W ciągu tych lat o pielgrzymkę otwarło się kilkaset osób z obu stron Odry. Poznali konkretnych ludzi, razem z nimi się modlili. Wielu teologów mówi, że chrześcijaństwo uratuje sieć przyjaźni. Nasza pielgrzymka zaczynała się od tego, co nas łączy, od chrześcijaństwa i chrztu ponad podziałami polsko-niemieckimi. Teraz, kiedy już się znamy, przychodzi czas na rzeczy trudne, nie dla Niemców i Polaków, ale dla katolików i protestantów” – przyznaje ks. Kwiatkowski.


Pielgrzymka od początku wiedzie symboliczną trasą. W Magdeburgu nauki pobierał św. Wojciech. Tam również swój początek miała historyczna pielgrzymka cesarza Ottona III do Gniezna w roku tysięcznym. Równie symboliczny jest czas trwania pielgrzymki – od uroczystości św. Jana Chrzciciela do uroczystości apostołów Piotra i Pawła. Ma on głęboki teologiczny sens zarówno dla katolików, jak i protestantów, zwraca bowiem uwagę na proroka, który zapowiadał Chrystusa oraz na apostołów, którzy dyskutowali i pracowali nad kształtem Kościoła.


BK KAI
Fot. B. Kruszyk  

Polecamy