wtorek, 25 lutego 2020 r.

Prymas: św. Jan Bosco wzorem

„Dziś trzeba mieć oczy otwarte nie tylko na fizyczne peryferie ludzi młodych, ale zwłaszcza na te duchowe, gdzie panuje wyobcowanie, zamknięcie się w sobie, utrata nadziei i wiary w siebie” – mówił 31 stycznia u salezjanów w Lądzie abp Wojciech Polak. Prymas Polski przewodniczył Mszy św. z okazji wspomnienia założyciela zgromadzenia św. Jana Bosco.


W wygłoszonej homilii metropolita gnieźnieński zwrócił uwagę na aktualność systemu wychowawczego św. Jana Bosco. Jak mówił, w spuściźnie jaką pozostawił, odnaleźć można przesłanki ułatwiające odpowiedź na pytania, które pozostają niezmienne mimo upływu czasu: kim są młodzi? do czego w swoim życiu dążą? gdzie szukają odpowiedzi i gdzie mają ją znaleźć?


Prymas wskazał także na konieczność towarzyszenia młodym ludziom i to nie tyle w charakterze głosicieli Ewangelii, co jej świadków. Pójście do młodych – tłumaczył – stanowi pierwszy i podstawowy wymóg wychowawczy. Zawiera się w nim wciąż obecny postulat, aby być z młodymi. Nie wystarczy więc – jak zaznaczył – „tylko głosić im czy przypominać zbawcze orędzie Ewangelii. Trzeba nauczyć się dzielić z nimi ich drogę. Trzeba po prostu z nimi i dla nich być, mieć dla nich czas, wewnętrznie akceptować ten wybór” – dodał.


Przyznał również, że współczesnym dopełnieniem powyższego podstawowego wymogu wychowawczego jest wezwanie do szukania młodych na duchowych peryferiach ich życia, do czego niestrudzenie zachęca papież Franciszek. I tutaj inspiracją może być św. Jan Bosco, który przecież docierał do młodych wyzyskiwanych, zagubionych i niepewnych siebie, wyobcowanych i pozostawionych samym sobie. „I dziś trzeba mieć oczy otwarte nie tylko na te konkretne fizyczne peryferie ludzi młodych, ale zwłaszcza, a może jeszcze bardziej na te duchowe, gdzie panuje wyobcowanie, zamknięcie się w sobie, utrata nadziei i wiary w siebie” – tłumaczył, zaznaczając jednocześnie, że w tym towarzyszeniu ludziom młodym, w naszym wychowawczym działaniu, Jezus zawsze musi być na pierwszym miejscu, tak „abyśmy ukazywali młodym Jego miłujące oblicze”.


Prymas powtórzył też za św. Janem Pawłem II, że młodzi są przyszłością Kościoła, dodając jednakże za obecnym papieżem, że są też jego teraźniejszością. „Trzeba więc wykorzystać już dziś ten potencjał, który mają – podkreślił. – Trzeba już dziś szukać sposobów, aby byli żywą i ożywczą cząstką Kościoła. Trzeba już dziś ukazywać im miłujące oblicze Jezusa. Trzeba prowadzić młodych do przyjaźni z Jezusem. Trzeba samemu stawać wobec nich z żywym świadectwem tej miłości i tej przyjaźni” – dodał Prymas. Na koniec życzył salezjańskiej wspólnocie w Lądzie, by za wstawiennictwem swojego patrona, wciąż wierna swemu powołaniu, „kontynuowała swoją drogę – dla młodych i z młodymi – i podejmowała ją na nowo z ufnością w Panu”.


Wspólnie z Prymasem Polski w zabytkowym pocysterskim kościele w Lądzie n. Wartą modliła się wspólnota salezjańska, parafianie i klerycy istniejącego w opactwie od 1952 roku Wyższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Salezjańskiego. Jego podstawowym celem jest przygotowanie młodych salezjanów do kapłaństwa i pracy wychowawczej wśród dzieci i młodzieży. Absolwenci seminarium pracują w parafiach, ośrodkach wychowawczych i szkołach zarówno w Polsce, jak i w świecie. W okresie niemal 60 lat działalności z lądzkiego seminarium ukończyło je blisko sześciuset kapłanów.


Druga część świętowania miała miejsce w oratorium im. bł. Piątki Poznańskiej w Lądzie. Jego kierownik i zarazem proboszcz lądzkiej parafii ks. Piotr Przyborski SDB poprosił abp. Wojciecha Polaka o poświęcenie obrazu Jezusa Dobrego Pasterza, który wraz z obrazem św. Jana Bosko zawiśnie na jednej ze ścian oratorium. Po części oficjalnej Prymas Polski spróbował swych sił w tenisie stołowym i bilardzie. Obejrzał też poszczególne sale: muzyczną, multimedialną, kącik dla najmłodszych oraz nowopowstałą siłownię. Oprócz gier i zabaw zespołowych, które w oratorium są dostępne na co dzień, każdy mógł wziąć udział w konkursie wiedzy o księdzu Bosko, turnieju ping-ponga, rzucie „trampkiem animatora” oraz grze w chusteczkę. We wszystkie konkurencje chętnie angażowali się także rodzice oratorianów, co  zbudowało piękny domowy klimat.


BK KAI, kl. M. Jeszke SDB
Fot. WSDTS Ląd

Polecamy