czwartek, 24 października 2019 r.

Golina w intencji rodzin

W parafii pw. Matki Bożej Szkaplerznej XV Dzień Papieski upłynął pod znakiem modlitwy w intencji małżeństw i rodzin, w obecności relikwii błogosławionych małżonków Ludwika       i Zelii  Martin, którzy października włączeni zostaną do grona świętych.


Uroczystej Mszy św. z udziałem licznych wiernych oraz duszpasterzy miejscowej wspólnoty parafialnej  przewodniczył bp senior Bogdan Wojtuś. W  homilii, wskazując na przykład życia błogosławionych małżonków, podkreślił, że rodzina jest miejscem dorastania do świętości w najbardziej zwyczajnych warunkach. Zachęcając do podążania ich śladem apelował o troskę o rodzinę zagrożoną dziś z tak wielu stron i o modlitwę o święte, trwałe, pełne miłości rodziny.


Msza św. zainaugurowała peregrynację relikwii błogosławionych małżonków  Ludwika       i Zelii  Martin po golińskiej parafii. W najbliższych tygodniach relikwie przyjmie w swoich domach ponad 100 rodzin. Podobnie było w innych miejscach archidiecezji gnieźnieńskiej, relkwie błogosławionych małżonków przemierzają bowiem archidiecezję gnieźnieńską od blisko roku. Gościły już m.in. w: Nekli, Murowanej Goślinie (Chrystusa Najwyższego Arcykapłana), w Damasławku, Wągrowcu (św. Wojciecha i św. Jakuba), w inowrocławskiej bazylice mniejszej i Szamocinie. U Matki Zbawiciela w Gnieźnie, w Dobrosołowie i Margoninie.


Zelia i Ludwik Martin zostali beatyfikowani wspólnie jako małżonkowie w październiku 2008 roku. Ona chciała wstąpić do zakonu Sióstr Miłosierdzia, ale nie została przyjęta ze względu na stan zdrowia. Została koronkarką. On również planował zostać mnichem, ale go nie przyjęto, bo nie znał łaciny. Został zegarmistrzem. Spotkali się w 1858 roku i po trzech miesiącach wzięli ślub. Przez blisko rok żyli w celibacie, jako „małżeństwo józefowe”, które było marzeniem Ludwika. Za radą spowiednika zmienili sposób życia, bo Zelia bardzo chciała mieć dzieci i wychować je dla Boga. Urodziła dziewięcioro, z których dorosłości dożyło pięć córek. Wszystkie zostały zakonnicami.  Żyli skromnie, pamiętając o ubogich. Ludwik od czasu do czasu wycofywał się na kilka dni do klasztoru trapistów,  Zelia odwiedzała klasztor klarysek i została członkinią Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Każdy dzień rozpoczynali Mszy świętą. Zelia zmarła na raka piersi przed 46 urodzinami. Ludwik do śmierci żył we wdowieństwie. Zmarł po długiej chorobie w wieku 71 lat.


BK

 

Polecamy