piątek, 21 lutego 2020 r.

Trwają kapłańskie rekolekcje

Blisko 180 księży z archidiecezji gnieźnieńskiej zadeklarowało udział w rozpoczętych 10 maja w Gnieźnie rekolekcjach ewangelizacyjnych prowadzonych przez charyzmatyków Enrique Porcu i Antonello Cadeddu, założycieli wspólnoty „Przymierze Miłosierdzia”. Z kapłanami modli się Prymas Polski abp Wojciech Polak.


„Rekolekcje dla kapłanów odbywają się co roku, ten rok jednak, ze względu na przeżywane jubileusze, jest wyjątkowy, chcieliśmy więc, by rekolekcje miały charakter ewangelizacyjny, byśmy we wspólnocie kapłańskiej mogli przeżyć wewnętrzne odnowienie, byśmy powrócili do źródeł, do Ewangelii, która stanowi fundament życia z Bogiem” – podkreślił abp Polak.


Rekolekcje podzielono na dwa etapy. Dziś i jutro uczestniczą w nich księża proboszczowie. Spotkanie rozpoczęła modlitwa w seminaryjnej kaplicy, po której kapłani przeszli na pierwszą z konferencji do auli. Witając się o. Antonello Cadeddu przyznał, że przyjechał wraz z o. Enrique przede wszystkim po to, by podzielić się świadectwem swojego życia. W czwartek i piątek w seminarium spotkają się księża wikariusze. Kapłani każdego dnia będą słuchać konferencji, modlić się w ciszy, uczestniczyć w Eucharystii i wspólnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Jak mówi ks. Marcin Modrzyński, koordynator Odnowy w Duchu Świętym w archidiecezji gnieźnieńskiej i jednocześnie inicjator i organizator rekolekcji, będzie to dla kapłanów ważny i jak ma nadzieję bardzo owocny czas. „Obchodzimy 1050. rocznicy Chrztu Polski, będziemy się zatem modlić, by Duch Święty odnawiał w nas dary chrztu świętego. Przeżywamy też Rok Miłosierdzia i mamy nadzieję Bożego miłosierdzia wspólnie doświadczyć. I wreszcie przeżywamy tydzień przed Pięćdziesiątnicą. Chcemy doświadczyć tego, czego doświadczyli apostołowie i możemy się tego spodziewać, bo przecież Pan Jezus to obiecał” – tłumaczy ks. Modrzyński.


Po zakończeniu rekolekcji dla kapłanów, w sobotę 14 maja, rozpocznie się kongres ewangelizacyjny dla świeckich. Odbędzie się jednak nie w Gnieźnie, a w Inowrocławiu. Tam również konferencje głosić będą ojcowie Enrique Porcu i Antonello Cadeddu. Obecny będzie także bp Grzegorz Ryś z Krakowa, który odprawi Mszę św. na zakończenie pierwszego dnia kongresu. W niedzielę Eucharystii wieńczącej całe spotkanie przewodniczyć będzie Prymas Polski abp Wojciech Polak.


Ojcowie Enrique Porcu i Antonello Cadeddu ewangelizowali w Polsce wielokrotnie, w archidiecezji gnieźnieńskiej goszczą jednak po raz pierwszy. Zanim odkryli w sobie szczególny charyzmat do pracy z ubogimi, należeli do zgromadzenia salezjanów. Przełomowym momentem w ich życiu było spotkanie z żebrakiem, który w ich domu zakonnym prosił o nocleg, i któremu odmówili, podobnie jak uczyniono to w wielu innych domach. Później zobaczyli, że człowiekiem tym zaopiekowali się prostytutka i alkoholik mieszkający pod mostem. Wtedy dotarły do nich słowa Jezusa: „celnicy i nierządnice  wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego”. Pytali Boga o znak i znaleźli odpowiedź w „Dzienniczku” s. Faustyny. W 2000 roku w San Paulo powstała pierwsza wspólnota „Przymierze Miłosierdzia”. Dziś działają one w różnych zakątkach świata, także w Polsce m.in. w Poznaniu, Buku, Szczecinie, Warszawie i Krakowie. Ich członkowie żyją w radykalnej bliskości z najbiedniejszymi, pośród ludzi z marginesu, byłych więźniów, alkoholików i narkomanów, a ich głoszeniu Ewangelii towarzyszą takie znaki, jakie towarzyszyły głoszeniu Jezusa. Charyzmatycy – jak mówi ks. Modrzyński – mają szczególne przynaglenie od Ducha Świętego, aby przyjeżdżać właśnie do Polski, bo wierzą, że stąd wyjdzie „iskra”, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Jezusa.


Pytany o owoce rozpoczynających się dziś rekolekcji kapłan przyznaje, że najważniejsze jest doświadczenie wiary i miłości Boga. „Nie chodzi o to, żeby wszyscy wrócili do parafii i zakładali Odnowę w Duchu Świętym. Chodzi o spotkanie z Jezusem – nie o przekonania, nie o system wierzeń. Doświadczenie wiary to nie jest to, co ja robię dla Boga, ale to, co Bóg robi dla mnie. Bóg mnie ukochał, jestem grzesznikiem, a On mnie zbawił. I ja odpowiadam na to nawróceniem, oddaniem Mu mojego życia, przyjęciem Ducha świętego i trwaniem we wspólnocie” – przyznaje ks. Modrzyński. „Do doświadczenia wiary – tłumaczy dalej – nie jest konieczne mówienie językami czy spoczynek w Duchu Świętym. Bóg zna każdego z nas i do każdego przychodzi w taki sposób, jaki jest mu potrzebny. Tu chodzi tylko o Jezusa i o to, co pisał św. Paweł: «starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą. Chciałbym, żebyście wszyscy modlili się językami, a jeszcze bardziej chciałbym, żebyście prorokowali. Przez to budujecie Kościół!» A prorokowanie to nie tylko zaglądanie w przyszłość czy upominanie, ale też  po prostu mówienie Bożych słów, nie potępiających, nie krytykujących, nie osądzających, ale budujących”. „Nawet, jeśli podczas tych rekolekcji nie będzie żadnych nadzwyczajnych przeżyć, jeśli nie będzie żadnych manifestacji mocy Ducha Świętego, to tak naprawdę i tak chodzi tylko o owoce. W Kościele jest dużo starszych synów, tych, którzy się nie buntują, ale też nie mówią do ojca „ojcze”, nie mają z nim żadnej relacji. Są, zachowują wszystkie zasady, ale są pełni pretensji i buntu, i nigdy tak naprawdę Ojca nie spotkali. Czytamy dziś wiele świadectw ludzi nawróconych, po przejściach – to wszystko są młodsi synowie, którzy wracają. Starsi synowie wciąż czekają: a w pierwszej kolejności to jesteśmy my, księża” – przyznaje ks. Modrzyński.


B. Kruszyk KAI
Fot. B. Kruszyk, ks. P. Kowalski 

Polecamy