piątek, 6 grudnia 2019 r.

Ekstremalna Droga Krzyżowa

Blisko 200 osób uczestniczyło minionej nocy w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej z Mogilna do Gniezna trasą św. Wojciecha. To pierwsza EDK w archidiecezji gnieźnieńskiej. 
 

Organizatorzy planowali przyjąć stu uczestników. Zarejestrowało się ponad 160. Ostatecznie na trasę wyruszyło blisko 200, wielu bowiem zgłosiło się bezpośrednio w dniu wyjścia. Najmłodsi mieli 13 lat, najstarsi 60. Byli wśród nich zarówno świeccy, jak i duchowni, z archidiecezji gnieźnieńskiej i spoza jej granic.


Wędrówkę poprzedziła wieczorna Msza św. w mogileńskim kościele św. Jana Apostoła. Uczestnicy pokonali 42 kilometry drogami asfaltowymi i gruntowymi, co przy wczorajszej aurze i padającym deszczu było dodatkowo uciążliwe. Takie jest jednak założenie tego szczególnego nabożeństwa pokutnego – podjąć zmaganie z własnym bólem, słabością i zmęczeniem i przez to choć w ułamku doświadczyć ciężaru, który dźwigał Jezus. „Miałem takie doświadczenie tej nocy. Tuż przed trzecią stacją – upadkiem Jezusa pod krzyżem sam upadłem, w błoto, i wtedy pomyślałem, że nie potrzebuję już żadnych innych rozważań i medytacji, bo sam tego fizycznego upadku doświadczyłem” – mówi brat Piotr Krawczyk OFMCap z mogileńskiego klasztoru ojców kapucynów, organizator EDK szlakiem św. Wojciecha. Dla brata Piotra była to druga Ekstremalna Droga Krzyżowa. W klasztorze w Mogilnie jest od niedawna. Chciał i tu zaszczepić ideę Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, tym bardziej, że żadna z pobliskich tras nie wychodziła i nie przebiegała w całości w granicach archidiecezji gnieźnieńskiej. Liczba uczestników pokazuje, że była to decyzja trafna i potrzebna.


Uczestnicy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej zmierzali do katedry gnieźnieńskiej, gdzie przechowywane są relikwie patrona trasy św. Wojciecha. Wchodząc do bazyliki przechodzili przez Bramę Miłosierdzia – Drzwi Gnieźnieńskie, a później każdy miał możliwość indywidualnej modlitwy. 


BK KAI

Polecamy