sobota, 7 grudnia 2019 r.

Wolność, ekonomia, kultura

Drugi dzień X Zjazdu Gnieźnieńskiego upłynął pod znakiem refleksji o małżeństwie, ekonomii, kulturze i wolności po 25 latach od upadku Związku Radzieckiego. Ważne słowa padły również z ust abp. Światosława Szewczuka, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.


W referacie „Ukraina – Polska – Rosja: czy możliwe są pokój i pojednanie?” abp Szewczuk powiedział, że to, czego doświadczamy dzisiaj w zjednoczonej Europie państw, zawdzięczamy ludziom z wizją, którzy w czasie gdy toczyła się jeszcze wojna, szukali dróg do pojednania między zwalczającymi się stronami. - Dzięki dalekosiężnej świadomości osób, przesiąkniętych na wskroś wartościami chrześcijańskimi, doszło do pojednania francusko-niemieckiego i niemiecko-polskiego – powiedział hierarcha. Zauważył, że we wszystkich tych procesach Kościoły odgrywały i odgrywają istotną rolę. Równocześnie wyraził ubolewanie, że podpisany przez Polaków i Ukraińców list nie odegrał tak znaczącej roli, jak listy między episkopatami Polski i Niemiec. - O ile wymiana listów między episkopatami polskim i niemieckim stała się aktem, który dał impuls do budowania lepszych stosunków między dwoma narodami, to głos biskupów greckokatolickich Ukrainy i rzymskokatolickich Polski nie dotarł do świadomości wszystkich Polaków i Ukraińców – powiedział.


Abp Szewczuk ocenił, że w ostatnich latach, szczególnie po wspólnych obchodach związanych z 70-tą rocznicą tragedii wołyńskiej w 2013 roku, dialog ukraińsko-polski nabrał wyraźnej dynamiki. - Czasami ta droga jest bardzo wyboista, czasami łatwiejsza. Tak czy inaczej, zapoczątkowany w ten sposób proces wymaga działania na wszystkich możliwych poziomach i szczeblach – w relacjach między hierarchami, prezydentami, premierami i ministrami, ale przede wszystkim między ludźmi – mieszkańcami Polski i Ukrainy – powiedział abp Szewczuk. Wskazał, że nadzieją napawają wspólne badania historyków Polski i Ukrainy, które dążą do wspólnego wydania podręcznika historii.


Greckokatolicki arcybiskup przypomniał, że na Ukrainie chrześcijanie różnych wyznań, w tym również patriarchatu moskiewskiego, liczą na to, iż to właśnie Kościoły będą liderami sprawiedliwego pokoju i autentycznego porozumienia. - Przykładem tego może być ekumeniczna koncepcja Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, która głosi, że do pojednania potrzebne jest pokonanie wzajemnych uprzedzeń, urazów emocjonalnych, niechęci i nieżyczliwości, poprzez wychodzenie sobie naprzeciw i jednoczesne dawanie sygnałów, że jesteśmy gotowi dokonać wzajemnej wymiany przebaczenia: ofiarować je i przyjąć – niezależnie od wielkości winy z obu stron – opisał duchowny.


Relacje ekumeniczne Ukraińskiego Kościoła z Rosyjską Cerkwią Prawosławną wymagają, zdaniem abp. Szewczuka, jednoznacznego uznana krzywd historycznych i popełnionych błędów, gotowości do skruchy, unikania wrogich działań i wypowiedzi oraz poszukiwania płaszczyzn współpracy. Hierarcha przypomniał też że Ukraiński Kościół Greckokatolicki podejmował w historii wiele prób pojednania z Kościołem Prawosławnym w Rosji. Odpowiednie listy przekazywane był w 1987 i 2006 roku. - W odpowiedzi na ten ostatni przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita Cyryl, obecny patriarcha, odrzucił propozycję krytycznej oceny pseudosoboru lwowskiego z 1946 roku i wyliczył całą serię win, za które odpowiedzialni są grekokatolicy. Na koniec podsumował, że w obecnych realiach Rosyjska Cerkiew Prawosławna nie widzi możliwości unormowania wzajemnych stosunków – przypomniał.


Podsumowując dialog polsko-ukraińsko-rosyjski hierarcha powiedział, ze mimo rozbieżności oraz dramatu całej sytuacji i bolesnych doświadczeń, należy szukać dróg do odbudowania szczerych relacji dobrosąsiedzkich między naszymi Kościołami, narodami i państwami. Rosjanie patrzą na historię stosunków z krajami ościennymi z własnej perspektywy, nie zauważając często okresów naznaczonych gorzkim doświadczeniem krzywd. "Tak długo, jak jedna ze stron w relacjach polsko-ukraińsko-rosyjskich będzie przerzucać cały ciężar odpowiedzialności na stronę drugą lub negować jej podmiotowość, znalezienie porozumienia będzie niemożliwe. Pierwszy krok w procesie pojednania między naszymi narodami i Kościołami winien robić nie ten, kto bardziej zawinił, ale raczej ten, kto ma więcej siły duchowej i jest bardziej otwarty" – powiedział arcybiskup.

 
Wystąpienie abp. Światosława Szewczuka


Obok wystąpienia greckokatolickiego hierarchy w auli I LO i Kolegium Europejskiego toczyły się dyskusje wiele aktualnych i ważnych tematów. Dzień otworzyły sesje nt. małżeństwa i jego misyjnego charakteru z udziałem m.in. prof. Stephana Kampowskiego z Papieskiego Instytutu Studiów nad Małżeństwem i Rodziną im. Jana Pawła II, dr. Jerzego Grzybowskiego ze Stowarzyszenia Spotkania Małżeńskie oraz Marii Hildingsson z Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Mama, Tata i Dzieci”. Równolegle w Kolegium Europejskim pod kierunkiem prof. Andrzeja Dembinskiego z Obserwatorium Finansowego zastanawiano się nad ekonomią bez wykluczenia. W dyskusji wzięli udział także znawcy tematy i przedsiębiorcy m.in. prof. Andrzej Blikle.


Kolejne trzy referaty i panele dyskusyjne dotyczyły kultury i wiary oraz wolności po ćwierćwieczu upadku Związku Radzieckiego. Pierwszy temat podjął bp Michał Janocha z Warszawy, który wziął także udział w otwarciu wystawy „Wyzwalająca moc sztuki”. Wśród zaprezentowanych na ekspozycji dzieł jest reprint ikony Chrystusa Miłosiernego, stanowiący główny motyw plastyczny zjazdu. W drugiej sesji refleksją na temat Europy wschodniej 25-lat po upadku Związku radzieckiego podzielił się prof. Bohdan Cywiński. O tym, jak droga do wolności wyglądała i wygląda w krajach byłego bloku wschodniego mówili Rosjanie, Polacy i Ukraińcy.  O tym, czy miłosierdzie ma granice mówiły Janina Ochojska z Polskiej Misji Humanitarnej oraz S. Małgorzata Chmielewska ze wspólnoty Chleb Życia. W dyskusji wziął także udział o. Damian Cichy, konsultant Konferencji Episkopatu Polski ds. migrantów.


Relacje z referatów i paneli TUTAJ i na www.zjazd.org


Debatom towarzyszyła modlitwa. Po południu w kościołach Gniezna i w pobliskiej parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Modliszewku. Wspólnej modlitwie przewodniczył duszpasterz wspólnoty, a homilię głosił zaproszony kapłan lub pastor. W modlitwę włączyły się Kościoły: Polsko-Katolicki, Ewangelicko-Metodystyczny, Starokatolicki Mariawitów, Ewangelicko-Augsburski, Ewangelicko-Reformowany, Prawosławny i Kościół Chrześcijan Baptystów. „Ten wymiar nabożeństw ekumenicznych ma szczególną wartość, przybliża bowiem i wskazuje nam wszystkim na odpowiedzialność za wypełnienie słów modlitwy Pana Jezusa: «Aby stanowili jedno» - mówi ks. Rafał Białek z referatu ekumenicznego Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie. Jak dodaje, wszyscy jesteśmy zaproszeni, aby tę jedność czynić. „Mamy ją czynić w naszych domach, w naszych wspólnotach, ale też pomiędzy wspólnotami. Uczy nas to odrzucania wrogości, uprzedzeń i otwierania serca na naszych braci i siostry z innych wspólnot. Te małe gesty i spotkania sprawiają, że o wiele bliżej nam do siebie” – przyznaje ks. Białek.


Dzień zakończył koncert „Muzyka nowych początków” z udziałem muzyków twórczo nawiązujących do tradycji. Wezmą w nim udział: Ensemble Peregrina oraz Adam Strug i Monodia Polska.


BK
Fot. J. Andrzejewski

Polecamy