wtorek, 25 czerwca 2019 r.

Potrzeba mocnych ludzi

Słaboszewo pamiętało o bohaterskim proboszczu w 77. rocznicę jego męczeńskiej śmierci. Ks. Zenon Niziółkiewicz w początkowym odruchu przyłączył się do opuszczających okolicę, mając zapewnione schronienie na południu Polski. Zrezygnował jednak i wrócił do parafii, wiedząc, że czeka go tu pewna śmierć.


Aresztowany i przykuty do studni na szkolnym podwórzu spędził na deszczu całą noc. Następnie zawieziony na miejsce kaźni w Mogilnie został rozstrzelany. Do ostatniej chwili odmawiał różaniec, z którym upadł do dołu śmierci. Po tym różańcu został zidentyfikowany przy ekshumacji po wojnie. O tym, jak bardzo potrzeba dziś takiego hartu ducha mówił w homilii ks. kan. Stanisław Talaczyński, dziekan barciński, który przewodniczył rocznicowej Mszy św,. odprawionej 24 września w słaboszewskim kościele. „Takich mocnych charakterów potrzeba naszym czasom, w których ludzie, zwłaszcza młodzi, kapitulują wobec najmniejszych niepowodzeń” – podkreślił kapłan. Gościem specjalnym rocznicowych uroczystości była Wanda Fajkowska, która znała osobiście ks. Niziółkiewicza i w 1936 roku jako dwunastoletnia dziewczynka recytowała wiersz z okazji jego imienin.  Mimo sędziwego wieku wspomnienia nie zatarły się w jej pamięci i wiersz sprzed 80 lat wyrecytowała ponownie w rocznicę śmierci swego dawnego proboszcza. Po Mszy świętej wszyscy zebrani przeszli w pochodzie na grób zamęczonego kapłana, gdzie odbyła się uroczystość patriotyczna zakończona złożeniem kwiatów i odśpiewaniem Roty. 

 

W sobotę 24 września parafie i szkoły w Słaboszewie i Szczepanowie w ramach Dni Pamięci Męczenników zorganizowały Rajd Pamięci, poświęcony zamęczonym we wrześniu 1939 proboszczom obu parafii ks. Michałowi Rólskiemu i ks. Zenonowi Niziółkiewiczowi oraz Albinowi Korachowi, kierownikowi szkół w tych miejscowościach. Ci, którzy wspólnie zginęli za wiarę i ojczyznę za życia związani byli  więzami współpracy i przyjaźni. Ks. Michał Rólski wystarał się o odtworzenie parafii w Słaboszewie, która należała do parafii szczepanowskiej i kierował nią do minowania proboszczem ks. Zenona Niziółkiewicza. Z nowym proboszczem zaprzyjaźnił się kierownik miejscowej szkoły Albin Korach, który grał na organach podczas nabożeństw. Krótko przed wojną Albin Korach zawarł związek małżeński, który ks. Niziółkiewicz pobłogosławił. Po ślubie Albin Korach wraz z żoną Janiną przeniósł się do Szczepanowa, gdzie 1 września 1939 miał objąć kierownictwo miejscowej szkoły. Aresztowania i egzekucje  Trasa rajdu wiodła od grobowca pomordowanych na szczepanowskim cmentarzu do grobu ks. Zenona Niziółkiewicza położonego opodal kościoła w Słaboszewie. Na starcie stanęło 82 uczestników podzielonych na 7 drużyn ze szkół z Dąbrowy, Słaboszewa i Szczepanowa. Wyruszyły one na trasę przygotowaną w trzech wariantach dla trzech kategorii wiekowych. Po dotarciu na metę wszyscy zebrali się przy grobie zamęczonego kapłana, by wspólnie przeżyć chwilę zadumy i modlitwy a następnie spotkali się na wspólnym posiłku. 

 

Fot. K. Sobociński

Polecamy