niedziela, 20 października 2019 r.

Pamiętajmy kim jesteśmy

„W dzisiejszej Europie jest tendencja, by odcinać się od korzeni, by nie mówić o przynależności do narodu, do wspólnoty. Człowiek ma być bezimiennym Europejczykiem, czyli nikim. Takim człowiekiem łatwo manipulować” – mówił 8 września w Kruszwicy bp Krzysztof Wętkowski.


Biskup pomocniczy gnieźnieński odprawił Mszę św. odpustową w najstarszej świątyni na Kujawach – romańskiej kolegiacie pw. świętych apostołów Piotra i Pawła. W homilii, nawiązując do odczytanego w liturgii słowa rodowodu Jezusa, zachęcał do pielęgnowania pamięci o rodzinnych i narodowych dziejach i nie wyrzekania się własnej historii nawet jeśli nie zawsze była łatwa i chlubna.



„Ten ciąg imion pokazuje nam, że Jezus nie wstydził się swojego pochodzenia” – mówił bp Wętkowski, zauważając, że wielu z tych, których imiona odczytano zwyczajnie w życiu zawiodło. Ten ciąg imion – tłumaczył dalej – pokazuje nam także, że i my mamy swój czas narodzenia – tego fizycznego i tego duchowego przez chrzest, i że w jakimś sensie rodowód Jezusa staje się naszym rodowodem, w którym mamy swoje miejsce z całą historią naszego życia.


„Każdy z nas powinien pielęgnować pamięć o tym, skąd pochodzi, kim jest, kim byli jego przodkowie. Tę pamięć muszą pielęgnować także narody, dzisiaj bowiem w Europie jest tendencja do tego, by odcinać się od korzeni, by nie mówić o przynależności do narodu, do wspólnoty. Człowieka ma być bezimiennym Europejczykiem, czyli nikim. Nie ma mieć historii swojego życia. Takim człowiekiem bardzo łatwo manipulować i bardzo łatwo go prowadzić, także na rozdroża. Człowiek, który ma historię, korzenie, jest umocowany i nie pozwoli się tak łatwo wyrwać, nawet jeśli wie, że jego osobista historia i historia jego narodu nie zawsze była łatwa. Potrafi być z niej dumny, a kiedy trzeba potrafi się wstydzić, ale się jej nie wyrzeka” – stwierdził bp Wętkowski.


W Mszy św. odpustowej ku czci Narodzenia NMP wraz z parafianami uczestniczyli także kanonicy kruszwickiej Kapituły kolegiackiej.  Po Eucharystii na przykościelnym cmentarzu modlono się w intencji pochowanych tam duchownych, sióstr zakonnych i parafian.


Kruszwicka kolegiata pw. św. apostołów Piotra i Pawła jest najstarszą świątynią zachowaną na Kujawach.  Zbudowano ją na przełomie XI i XII wieku w stylu romańskim. Początkowo pełniła funkcję katedry biskupiej. Od momentu przeniesienia biskupstwa do Włocławka  w XII wieku, pełni funkcję kościoła kolegiackiego. W latach 50. i 70. ubiegłego wieku przeprowadzono reromanizację, w celu przywrócenia jej romańskiego charakteru.


B. Kruszyk KAI
Fot. B. Kruszyk  

Polecamy