środa, 11 grudnia 2019 r.

Boże Ciało w Inowrocławiu

„Niosąc dziś Jezusa w monstrancji, ci wszyscy, którzy spożywając Go, żyją przez Niego, powinni codziennie sami stawać się żywą monstrancją dla innych. Czy tak jest? Czy Jego miłość, przebaczenie, otwarcie na drugiego człowieka, czy Jego wyjście do biednych i ubogich, do odtrąconych, uchodźców i przybyszy, jest również naszą postawą?” – pytał w Boże Ciało Prymas Polski abp Wojciech Polak.


Metropolita gnieźnieński przewodniczył uroczystościom Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Inowrocławiu, który świętować będzie za kilka dni 90. rocznicę I Kongresu Eucharystycznego w Polsce. Zwołał go ówczesny arcybiskup gnieźnieński i poznański kard. August Hlond, który – jak przypomniał w homilii abp Wojciech Polak – przestrzegał, że bez życia eucharystycznego nie ma życia katolickiego, a wszelkie hasła odrodzenia duszy polskiej pozostać muszą pustymi frazesami, jeżeli Eucharystia nie stanie się sercem naszego życia religijnego. „Eucharystia zawiera naprawdę wszystko, co jest życiem człowieka i jego zbawieniem – mówił Prymas Polski. – W Niej jest wszystko, co nam jest naprawdę w życiu potrzebne. Ona jest przecież darem przekraczającym nasze najśmielsze oczekiwania i pragnienia. Eucharystia jest także sercem naszego życia wiary. Jest sercem, które nas ożywia. Jest sercem, które napełnia nas radością. Jest sercem, które prawdziwie łączy. Eucharystia jest więc sakramentem jedności. Nikogo zatem z niej nie wyklucza i nie wyłącza, nawet wtedy, gdy naszym grzechem sami zamykamy sobie dostęp do Niej” – stwierdził abp Polak.

 

Podkreślił również, że wychodząc dziś na ulice naszych miast i wsi z Jezusem ukrytym pod postacią chleba, nie idziemy po to, by ukazywać światu „pokarm, który nie nasyci”. Nie niesiemy w monstrancji jakiejś magicznej mocy, „reklamowanego produktu, który będzie panaceum na wszelkie trudne sytuacje i ludzkie problemy”. Niesiemy Boga, którego obecność pod postacią chleba – a więc także obecność w nas, gdy Go przyjmujemy – jest nie tylko wielką łaską i darem, ale również ogromnym zobowiązaniem, by teraz poprzez życie i wiarę ukazywać Go innym. „Niosąc dziś Jezusa w monstrancji ulicami naszych miast, ci wszyscy, którzy spożywając Go, żyją przez Niego, powinni codziennie sami stawać się żywą monstrancją dla innych” – wskazał metropolita gnieźnieński.


„Dziś Jezus pójdzie przecież tymi samymi ulicami, którymi my codziennie chodzimy – kontynuował. – Będzie w tych samych miejscach, w których i my niejednokrotnie jesteśmy. Dziś stanie pośród tych samych ludzi, naszych bliźnich, pośród których i my przecież na co dzień żyjemy. Czy więc my, przez naszą obecność i nasze życie, jesteśmy tymi, którzy mówią i ukazują innym obecność Jezusa? Czy Jego moc, Jego miłość, Jego przebaczenie, Jego łaska, Jego otwarcie na drugiego człowieka, Jego wyjście do biednych i ubogich, do odtrąconych przez ludzi, do uchodźców i przybyszy, jest teraz również i naszą postawą? On żyje w nas, a my z Nim i przez Niego. Czy jednak żyjemy tak, jak On?” – pytał na koniec Prymas Polski.


Msza św. sprawowana była w inowrocławskim kościele pw. Zwiastowania NMP z udziałem duchownych, osób konsekrowanych, przedstawicieli życia publicznego i społecznego i licznych mieszkańców miasta. Po Eucharystii wyruszyła tradycyjna procesja do czterech ołtarzy. W czasie uroczystości nie brakowało odniesień do wspomnianej 90. rocznicy Kongresu Eucharystycznego, który odbył się w Inowrocławiu w dniach 25-26 czerwca 1927 roku. Był to pierwszy zjazd eucharystyczny na ziemiach polskich, który zwołał ówczesny Prymas Polski kard. August Hlond. Uczestniczyła w nim wówczas i głos zabrała matka Urszula Ledóchowska, dziś święta, założycielka zgromadzenia Urszulanek Serca Jezusa Konającego, która w swoim wystąpieniu postawiła – jak zauważył Prymas – ponadczasową diagnozę, że: „brak nam tej silnej, żywej wiary w obecność Jezusa w tabernaculum, tej wiary, która widzi, choć nie widzi, słyszy, choć nie słyszy, która obcuje z Jezusem, która z Nim rozmawia jak z bardzo bliską osobą, a która rozumie, że Ten, tak bardzo bliski, wierny nasz Przyjaciel, mieszkający wśród nas w tabernaculum – to nasz Pan”.


B. Kruszyk KAI
Fot. E. Budny

Polecamy