środa, 11 grudnia 2019 r.

Z Magdeburga do Gniezna

Do Gniezna dotarła 29 czerwca polsko-niemiecka pielgrzymka ekumeniczna, która po raz piętnasty wędrowała z Magdeburga do św. Wojciecha śladem Ottona III. U celu pątników witał Prymas Polski abp Wojciech Polak.


„Już piętnasty raz łączy was wspólna droga – droga wzajemnej miłości i zrozumienia. Idziecie nią po śladach Chrystusa i św. Wojciecha, który łączy Magdeburg z Gnieznem. Przekraczając co roku granicę między naszymi krajami, przekraczacie też inne granice, które często dużo mocniej i trwalej dzielą ludzi – granice w ludzkim sercu” – mówił metropolita gnieźnieński zwracając się do pielgrzymów w ich ojczystych językach, czyli po niemiecku i polsku. Przypomniał też, że wszystkich ochrzczonych łączy Chrystus i chrzest. „To jest fundament, z którego wyrastamy. A budować na Chrystusie i z Chrystusem, to znaczy budować na jedynej nadziei, jaką daje nasze chrześcijaństwo” – mówił Prymas.


Tegorocznemu pielgrzymowaniu towarzyszyły słowa Marcina Lutra „Solus Christus” – Jedynie Chrystus, będące jedną z pięciu zasad protestantyzmu. Jak wyjaśnił ks. Jan Kwiatkowski, inicjator i koordynator pielgrzymki po stronie polskiej, hasło to, w roku wielkich jubileuszy 600-lecia prymasostwa w Polsce i 500-lecia Reformacji, miało przypominać i wskazywać, że wspólnym punktem wyjścia i zarazem celem dla katolików i protestantów jest właśnie Jezus Chrystus. „Nie ma innego fundamentu, bo nie ma Kościoła bez Chrystusa” – podkreślił ks. Jan Kwiatkowski dodając, że dopełnienia tych słów pielgrzymi szukali zarówno w Ewangelii wg. św. Jana, jak i w czasie wspólnych rozmów i spotkań. „Chcieliśmy, by to bardzo mocno wybrzmiało – przyznał kapłan. – Zaglądaliśmy w drodze do św. Jana, bo on bardzo precyzyjnie przedstawia Jezusa – ja jestem Drogą, ja jestem Prawdą, ja jestem Zmartwychwstaniem i Życiem. I w takiego Jezusa wierzymy” – dodał.


Pielgrzymka ekumeniczna odbyła się po raz piętnasty. Po raz czternasty było to wspólne wędrowanie Niemców i Polaków. W pierwszej pielgrzymce szli sami Niemcy z inspiracji zafascynowanego polskim pielgrzymowaniem pastora Justusa Werdina, który co roku w pielgrzymce uczestniczy. Był obecny również w tym roku, prowadząc wspólnie z ks. Janem Kwiatkowskim nabożeństwa i modlitwy.


Pątnicy wyruszyli 23 czerwca z Magdeburga, kierując się w stronę granicy z Polską. W drodze zatrzymali się m.in. w ośrodku prowadzonym przez brazylijską wspólnotę "Fazenda de la Esperanza", która zajmuje się ludźmi z uzależnieniami. „Spotkaliśmy się w momencie, gdy ludzie z tej wspólnoty delegowali grupę misjonarzy właśnie do Polski. Ośrodek będzie działał w Nysie. Było to dla nas i dla nich piękne i znaczące spotkanie” – przyznał ks. Kwiatkowski.


Po stronie polskiej pielgrzymi zatrzymali się m.in. w Poznaniu, gdzie modlili się w tamtejszym centrum ewangelickim. Spotkali się także z jednym z poznańskich duchownych prawosławnych. Wzruszające były również spotkania z rodzinami, u których pielgrzymi nocowali. W drodze do Gniezna odwiedzili tradycyjnie Ostrów Lednicki, skąd cesarz Otton III przed Zjazdem Gnieźnieńskim, szedł pieszo do grobu św. Wojciecha. W katedrze gnieźnieńskiej pątnicy modlili się wspólnie z Prymasem Polski, który udzielił im na koniec błogosławieństwa. W tym roku pielgrzymi odwiedzą jeszcze dodatkowo parafie w Szczepanowie i Słaboszewie, gdzie uczczą pamięć tamtejszych kapłanów zamordowanych przez hitlerowców na początku II wojny światowej i odsłonią tablicę upamiętniającą tamtejszy cmentarz ewangelicki.


Czas trwania wędrówki – od św. Jana do Piotra i Pawła ma głęboki teologiczny sens zarówno dla katolików, jak i protestantów, zwraca bowiem uwagę na proroka, który zapowiadał Chrystusa oraz na apostołów, którzy dyskutowali i pracowali nad kształtem Kościoła. Symboliczna jest także trasa – w Magdeburgu nauki pobierał św. Wojciech. Tam również swój początek miała historyczna pielgrzymka cesarza Ottona III do Gniezna w roku 1000. Pielgrzymka wyrusza naprzemiennie raz z jednego, raz z drugiego miasta.


B. Kruszyk KAI



Fot. B. Kruszyk 

Polecamy