poniedziałek, 25 maja 2020 r.

Prymas w Bydgoszczy

„Prośmy św. Ritę, by uczyła nas wzajemnej miłości i swoim wstawiennictwem wypraszała u Boga miłość zdolną przebaczać” - mówił 22 maja, w dniu jej liturgicznego wspomnienia, prymas Polski abp Wojciech Polak.


Abp Wojciech Polak przewodniczył Mszy św. w bydgoskim kościele św. Łukasza Ewangelisty, który od 2016 roku jest Diecezjalnym Ośrodkiem Kultu św. Rity. Podczas uroczystości został odczytany również dekret biskupa bydgoskiego Jana Tyrawy powołujący Bractwo św. Rity. Prymas Polski przypomniał, że gdy w Roku Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa ciało św. Rity przywieziono do Rzymu, św. Jan Paweł II powiedział o niej, że była „głęboko zakorzenioną w miłości Chrystusa i dlatego znalazła w Nim moc i siłę, dzięki której w każdej sytuacji była kobietą pojednania i pokoju”. - Dlatego, jak pisał ten sam papież w 600-lecie urodzin św. Rity, „lekcja tej Świętej koncentruje się na ofiarowaniu przebaczenia i akceptacji cierpienia już nie jako formy biernej rezygnacji lub jako owocu kobiecej słabości, ale miłości ku Chrystusowi”. - Prośmy więc ją, by uczyła nas dziś także wzajemnej miłości i swoim wstawiennictwem wypraszała u Boga miłość zdolną przebaczać, zdolną otwierać swe serce dla tych, którzy przez przebaczenie i miłość wracać będą do Jezusa i do Kościoła, miłość dojrzalszą i oczyszczoną z wszystkich naszych ograniczeń i grzechów - powiedział.


Abp Polak, cytując papieża Franciszka, podkreślił, że wzajemna miłość jest wymagająca i dopomina się, aby każdego dnia zaczynać od nowa, ćwiczyć się w jej doskonaleniu. Dodał, że trzeba sobie wzajemnie przebaczać i wciąż spoglądać na Jezusa. Odwołując się do słów św. Pawła, by zło dobrem zwyciężać i w miłości braterskiej być dla siebie życzliwymi, prymas Polski zauważył, że to Boże wezwanie zderza się z całkiem odmienną rzeczywistością. - Są w naszym życiu - przyznajmy to sami - ci, co do których na ogół łatwo nam być życzliwymi, kochać ich i nawet wiele im wybaczyć. Są jednak i tacy, którzy podnoszą nam ciśnienie, bo wprost nas nienawidzą, przeklinają czy oczerniają - powiedział. Według arcybiskupa, wezwanie do miłości nieprzyjaciół niesie w sobie rewolucyjną siłę. Nawiązując ponownie do słów św. Pawła, dodał, że wzywał on do powstrzymania się od własnego sądu i pozostawienia sprawiedliwości w ręku samego Boga. - Czy chciał nam w ten sposób pokazać, że są i będą w życiu niekiedy tak skomplikowane sytuacje, w których nasze poznanie nie jest wystarczające i pełne, a nasze wzburzenie i emocje mogą wziąć górę nad spokojnym i dokładnym rozeznaniem zaistniałej sytuacji? Czy więc sposób, na jaki powinien się zdobyć chrześcijanin, aby na zło odpowiadać dobrem, nie przyniesie jednak więcej pożytku? - pytał prymas Polski.


Podczas uroczystości wyczytano osoby, które zostały włączone do Bractwa św. Rity. Zostały także poświęcone specjalne stroje. - Zadaniem bractwa jest szerzenie kultu św. Rity, ogarnianie swoją modlitwą pielgrzymów, którzy przybywają do tego miejsca, a jest ich coraz więcej - powiedział proboszcz parafii św. Łukasza Ewangelisty w Bydgoszczy ks. Mirosław Pstrągowski. Bractwo liczy obecnie 17 członków zwyczajnych (mających prawo do specjalnego stroju) oraz 21 członków wspierających, wśród których jest 9 księży i 12 osób świeckich. - Wierzę bardzo, że będzie to wspólnota „szaleńców”, którzy podejmą z radością i entuzjazmem obowiązki związane z kultem świętej, a mojej najlepszej przyjaciółki - dodała Małgorzata Szala.


M. Jarzembowski KAI
Fot. M. Jarzembowski 

Polecamy