niedziela, 31 maja 2020 r.

Prymas w sanktuarium w Wielu

Abp Wojciech Polak nałożył papieskie korony na wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem, czczony w sanktuarium kalwaryjskim w Wielu (diecezja pelplińska). „Maryja jest królową i pozostaje królową, bo służy” – mówił w homilii.


Uroczystość odbyła się 28 maja z udziałem licznych pielgrzymów i była połączona z dorocznym odpustem obchodzonym we Wniebowstąpienie Pańskie. Mszę św. przy III stacji Drogi Krzyżowej wspólnie z Prymasem Polski celebrowali m.in.: metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, emerytowany metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński, abp senior Edmund Piszcz z Olsztyna, biskup pelpliński Ryszard Kasyna, biskup pomocniczy z Pelplina Wiesław Śmigiel, biskup senior Piotr Krupa oraz kilkudziesięciu kapłanów. Nawiązując w homilii do uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego abp Wojciech Polak podkreślił, że Jezus odchodząc do Ojca nie porzucił nas, ani nie osierocił, stąd w naszych sercach nie powinno być smutku i żalu, ale – jak mówił za papieżem Franciszkiem – nadzieja, bo przecież On sam nas zapewnił: jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.


„Nie lękajcie się! Jestem z wami! Jestem z wami tutaj, na tej ziemi, gdzie pracujecie i modlicie się, gdzie rodzicie się i umieracie, gdzie podejmujecie, każda i każdy z was, swoje własne powołanie. Jestem z wami, gdy radujecie się i smucicie, gdy pokonujecie różne przeszkody i trudności, a także wtedy, gdy cierpicie i doświadczacie trudu i smutku. Jestem z wami, gdy znad tej ziemi podnosicie dziś wasze głowy i gdy z ufnością i nadzieją spoglądacie w górę, by zobaczyć waszą przyszłość” – mówił Prymas tłumacząc, że przyszłość ta odsłania się właśnie we wniebowstąpieniu Jezusa, ono to bowiem otwiera przed nami drogę, która zaprowadzi nas do Domu Ojca. Przez swoje wniebowstąpienie – cytował dalej papieża Franciszka – Jezus prowadzi wciąż w swoim Kościele terapię nadziei. A jednym ze znaków tej nadziei jest Maryja.


„To kobieta, która uczy nas wytrwania w chwilach trudnych i wymagających pokory i uwagi. To kobieta, która uczy nas cierpliwości i słuchania, gdy my prosimy o radę i otwieramy nasze serca na głos Jej Boskiego Syna. To kobieta, która wzywa nas do działania, gdy swoją własną postawą wciąż nas upomina, że króluje ten, kto innym służy. (…) To kobieta o przenikliwym i bystrym spojrzeniu, o dobrym i wrażliwym sercu. To kobieta, która uczy nas także żyć w postawie eucharystycznej, mianowicie Bogu dziękować, pielęgnować w sercu uwielbienie, nie tylko koncentrować się na problemach i trudnościach. To kobieta, która nas nigdy nie zdradzi, bo matki nie zdradzają i nie zdezerteruje, bo miłość nie zatrzymuje się i nie wycofuje, nawet wtedy, gdy napotyka opór i sprzeciw” – mówił Prymas Polski przypominając na koniec, że królowanie Maryi nie polega na ludzkiej władzy, ale właśnie na pokorze i służbie.


„Maryja jest królową i pozostaje królową, bo służy i uczy nas życia, które zdolne jest do zwycięstwa nad grzechem i śmiercią, do pełni zmartwychwstania i życia z Bogiem oraz do odważnej i pełnej gotowości, wielkoduszności i otwartości postawy służby. Tylko w ten sposób możemy na Nią spoglądać i od Niej uczyć się drogi służby. Tylko w ten sposób czcić Ją będziemy jako naszą Królową” – podkreślił metropolita gnieźnieński i po homilii wraz z bp. Ryszardem Kasyną nałożył na skronie Maryi i Dzieciątka Jezus korony poświęcone w ubiegłym roku na Jasnej Górze przez papieża Franciszka.

B. Kruszyk 
Fot. T. Kolos  www.radioglos.pl


 


 

Polecamy