środa, 16 stycznia 2019 r.

Prymas podczas Pasterki

„Nie będzie to Boże Narodzenie, jeśli wciąż tkwić będziemy w rozdzielającej nas kłótni i sporze, jeśli nie rozpoznamy i nie przyjmiemy Bożego oblicza w człowieku słabym i cierpiącym, jeśli jak tamci wtedy w Betlejem, zamkniemy się szczelnie w naszym własnym świecie” – mówił w czasie Mszy św. pasterskiej abp Wojciech Polak. 


W wygłoszonej homilii metropolita gnieźnieński przypomniał, że Boże Narodzenie nie jest jedynie wzruszającą grudniową opowieścią, ani świętowaną po raz kolejny rocznicą urodzin Jezusa. Ono dzieje się teraz i tutaj, dla naszego zbawienia. Jak tłumaczył kiedyś papież Benedykt XVI, w liturgii  wydarzenie to przekracza granice przestrzeni i czasu, stając się aktualne, obecne, a jego efekt trwa, podczas gdy mijają dni, lata i wieki. „Świętując Boże Narodzenie trzeba nam kolejny raz uwierzyć i z wiarą przyjąć taki właśnie sposób przyjścia Boga do nas” – wskazał Prymas Polski przestrzegając przed zbyt powierzchownym i konsumpcyjnym przeżywaniem świąt.


„Nie dajmy się zatrzymać tak licznym, kuszącym nas swym blaskiem, światłom tego świata. Nie dajmy się zwieść przyciągającym nasze oczy i wikłającym nasze serca światowym blaskom i pozorom prawdziwego światła” – mówił abp Polak powtarzając za papieżem Franciszkiem, że nie będzie to Boże Narodzenie jeśli „napełnimy się prezentami, obiadami, wieczerzami, ale nie pomożemy przynajmniej jednemu biedakowi, który przypomina Boga, ponieważ Bóg w Boże Narodzenie przyszedł ubogi”.


Ale nie będzie to też Boże Narodzenie – mówił dalej Prymas – „jeśli wciąż tkwić będziemy w rozdzielającej nas tak bardzo kłótni i sporze, w których z lubością wypominać będziemy sobie nawzajem nasze błędy i nadal śmiertelnie obrażać się jedyni na drugich”.


„Nie będzie to Boże Narodzenie – kontynuował – jeśli, tkwiąc w obojętności, nie będziemy chcieli rozpoznać i przyjąć Bożego oblicza w człowieku słabym i cierpiącym, w chorym i porzuconym przez innych, w przybyszu i szukającym swego miejsca na tej ziemi, w siostrze czy bracie uciekającym przed wojną, głodem i śmiercią”.


„Nie będzie to Boże Narodzenie – wskazał metropolita gnieźnieński – gdy i my, jak tamci wtedy w Betlejem, gdy Józef z Maryją szukali miejsca, może z lęku czy wygody, może ze strachu czy z gnuśności, zamkniemy się szczelnie jedynie w naszym własnym świecie, nie widząc ani sensu ani potrzeby, by wyjść do drugich”.


„Nie będzie to Boże Narodzenie, albowiem w Boże Narodzenie Bóg wychodzi do nas” – przypomniał abp Polak podkreślając, że co roku daje nam ono tę pewność, że światło Boga mocniejsze jest niż nasza ludzka słabość, że będzie świecić pomimo naszej ludzkiej nędzy i grzechu, bo jego źródłem jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Mesjasz, Pan, Zbawiciel.


Ale Boże Narodzenie – zaznaczył na koniec Prymas – mówi nam też o tym, że zbawienie Boga dane darmo całej ludzkości, nie działa bez nasze woli, współpracy i codziennego wysiłku. Poucza nas zatem – jak pisał św. Paweł – abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie, sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie”.


Prymas Polski wspomniał też w swoim słowie o cierpieniu rodzin górników, które krótko przed świętami straciły mężów, ojców, synów, a także o ofiarach tsunami w Indonezji, gdzie śmierć poniosło 370, a rannych zostało ponad 1,5 tysiąca osób.


B. Kruszyk KAI

 

 
Transmisje HD


Fot. J. Andrzejewski

Polecamy