wtorek, 25 czerwca 2019 r.

Prymas Polski w TVP

„Zanieśmy Bożonarodzeniowe przesłanie do bliskich i dalekich. W kulturze obojętności i indywidualizmu niech zrodzi w nas na nowo miłość, czułość i hojność. W świecie upojonym obfitością i przyjemnością niech nam przypomni, że więcej jest szczęścia w dawaniu, aniżeli w braniu” – mówił w bożonarodzeniowym ORĘDZIU abp Wojciech Polak.


Prymas Polski złożył świąteczne życzenia wszystkim rodakom w wigilijny wieczór na antenie TVP1. Jak przypomniał, Bóg stał się jednym z nas, „abyśmy mogli Go na nowo rozpoznać i przyjąć we wszystkich sytuacjach naszego życia.


„Ten, który jako Bóg jest człowiekiem, a jako człowiek Bogiem, jest naprawdę zawsze z nami. Niczego nam nie zabiera, a tak wiele może dać. Przychodząc na ten świat jak każdy z nas, jako małe, bezbronne dziecko, które potrzebuje miłości, opieki i czułości, kruszy w nas egoizm, obojętność, przełamuje niepewność i strach. Budzi w ludzkich sercach nadzieję i radość” – mówił metropolita gnieźnieński, życząc, by radość ta gościła w naszych sercach i jaśniała na twarzach. „Pomimo tego wszystkiego, co nas boli, co nas wciąż niepokoi, co nas smuci, złości czy denerwuje, co próbuje wykraść nam nadzieję i nie pozwala nawet dziś, w ten wigilijny wieczór, cieszyć się pokojem i miłością, popatrzmy z ufnością na Jezusa, który w swym ubóstwie i małości przychodzi, by nas obdarować i tchnąć w nasze serca Bożego Ducha. To Jego mocą, także w naszym życiu, możliwe jest wszystko, co przerasta po ludzku nasze siły i możliwości” – zapewnił abp Polak.


Prymas Polski nawiązał też do świętowanej w mijającym roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Jak przypomniał, wolność to wybór życia dla innych, to dar z samego siebie, przebaczenie i pojednanie. „To wyciągnięta do drugiego dłoń i nadzieja, że odtąd iść będziemy razem. To wezwanie, aby siebie nawzajem szanować, a nie jeden drugiego wciąż niszczyć” – stwierdził hierarcha.


Przypomniał też, że Bóg przychodząc do nas w swoim Synu czyni nas twórcami otaczającego nas życia, a to oznacza, że mamy Go rozpoznać w tych najsłabszych, cierpiących, chorych, porzuconych, uciekających przed wojną, głodem i śmiercią. Mamy Go rozpoznać w stworzeniu niszczonym bezrefleksyjnie przez ludzki egoizm i wyzysk. „Rozpoznać Jezusa i jak pasterze z Betlejem pójść z ufnością do ubogiej groty, by ujrzeć prostą chwałę Zbawiciela” – dodał Prymas podkreślając, że przychodzi On do wszystkich, niech więc Jego narodzenie będzie świętem nas wszystkich. „W kulturze obojętności i indywidualizmu niech zrodzi w nas na nowo miłość, czułość i hojność” – mówił abp Polak. „W rzeczywistości pełnej egoizmu i pozorów – kontynuował – niech przywróci wrażliwość i uważność, zwłaszcza wobec tych, którzy te święta spędzają z dala od najbliższych, przykuci do szpitalnych łóżek, cierpiący, samotni, przygnieceni brzemieniem beznadziei i rozpaczy”. W świecie upojonym obfitością i przyjemnością, niech nam przypomni, że więcej jest szczęścia w dawaniu, aniżeli w braniu”. „Wśród skłóconych i poróżnionych między sobą, niech staje się światłem na drodze pojednania i przebaczenia. Niech ogarnie nas łaską Pana i Jego miłosierdziem. Wszystkim błogosławionych Świąt Narodzenia Pańskiego” – życzył na koniec Prymas Polski.


B. Kruszyk KAI


Polecamy