piątek, 21 lutego 2020 r.

Bp Wętkowski: prawda jest jedna

„Nie ma dwóch prawd w jednej i innej stacji telewizyjnej. Nie ma dwóch prawd o tym, co zdarzyło się w Smoleńsku. Nie ma dwóch prawd o małżeństwie i rodzinie. Mogą być różne poglądy, ale prawda jest jedna, a dochodzenie do niej wymaga pokory, służby, wyrzeczenia i cierpliwego dialogu” – mówił 3 maja w Gnieźnie bp Krzysztof Wętkowski.


Biskup pomocniczy gnieźnieński przewodniczył w bazylice prymasowskiej Mszy św. za Ojczyznę. Wskazując na Tę, którą od wieków naród polski nazywa Królową, i która ma swoje święto w dniu rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, podkreślił, że stajemy dziś przed Nią jako wspólnota ludzi, których łączy wiara i jedno imię – Polska. To ono nas określa, tworzy, zobowiązuje, ale i kosztuje. „Zobowiązuje każdego, kto czuje się Polakiem, ale zobowiązuje nade wszystko tych, którzy sami, dobrowolnie, poddają się ocenie wyborców, podejmując służbę wobec Ojczyzny, narodu i obywateli” – mówił bp Wętkowski dopowiadając, że podjęcie tej służby powinno być szukaniem nie własnego, ale wspólnego dobra, odrzuceniem partyjniactwa i unikaniem wyizolowania od ludzi i własnego narodu.


Biskup pomocniczy gnieźnieński tłumaczył również, że wiara i patriotyzm nie są filozoficznymi pojęciami. One schodzą się w człowieku, który właśnie w wierze znajduje motywy miłości Ojczyzny. Przykładów nie trzeba szukać daleko. Wystarczy przywołać imiona żołnierzy, którzy w ostatnich latach zginęli w różnych niebezpiecznych miejscach świata. Ale jest także – mówił bp. Wętkowski – wielu bezimiennych bohaterów walki o wolność w czasach powojennych, bohaterów często zapominanych i niedocenionych, którzy z bólem patrzą na to, że wolna Polska nie dostrzega ich zasług i nie potrafi do dzisiaj rozliczyć się ze swoją komunistyczną przeszłością. „Imię Polska nie tylko nas więc określa, ale i kosztuje” – stwierdził biskup pomocniczy gnieźnieński wskazując dalej na targające naszą Ojczyzną niepokoje i podziały.


„Tak wiele nienawiści, często kłótni i to nie o sprawy zasadnicze, ale o drobiazgi, żeby tylko za wszelką cenę, nie licząc się z nikim i z niczym, postawić na swoim” – stwierdził,  przypominając, że brak zgody i wspólnych wartości, osłabia i niszczy każdą wspólnotę, także wspólnotę narodową. „Nie może ona przetrwać, jeśli nie ma w sobie korzenia i nie sięga głębiej niż tylko do codzienności, do dnia dzisiejszego, albo do najbliższych wyborów. Warunkiem istnienia wspólnoty jest żywe poczucie sprawiedliwości, dążenie do zgody, zdolność do kompromisu i uczciwych relacji” – tłumaczył biskup pomocniczy gnieźnieński podkreślając, że nikt nie ma monopolu na prawdę.


„Nie ma dwóch prawd w jednej i innej stacji telewizyjnej. Nie ma dwóch prawd o tym, co zdarzyło się w Smoleńsku. Nie ma dwóch prawd o małżeństwie i rodzinie. Mogą być różne poglądy, ale prawda jest jedna i ona wcale nie leży pośrodku. Do prawdy trzeba dochodzić z mozołem i trudem” – mówił bp Wętkowski podkreślając, że wymaga to pokory, postawy służby, wyrzeczenia i cierpliwego dialogu „Ten, kto jest silniejszy, ten, kto jest bogatszy, ten, kto dysponuje władzą nad mediami, nie ma monopolu na prawdę i nie ma na nią patentu” – stwierdził bp Wętkowski wskazując na koniec, by tej postawy pokory, bezinteresownej miłości i służby uczyć się od Maryi. „Ona patrzy na każdego z nas, niezależnie, czy jesteśmy wierzący czy niewierzący. Tego spojrzenia nie można kupić. Ono jest darem, który czyni z nas braci i siostry” – mówił na koniec biskup pomocniczy gnieźnieński.


W Mszy św. uczestniczyli przedstawiciele władz powiatowych, gnieźnieńscy parlamentarzyści, kombatanci, liczne poczty sztandarowe, młodzież, harcerze, wojsko i reprezentanci służb mundurowych. Po Eucharystii wszyscy spotkali się na placu przed bazyliką, gdzie przy pomniku Bolesława Chrobrego odbyła się uroczystość patriotyczna i gdzie złożono wiązanki kwiatów.

 B. Kruszyk KAI

 


Fot. B. Kruszyk 

Polecamy