środa, 19 lutego 2020 r.

Prymas w Ludźmierzu

„Maryja poprzedziła nas w drodze do nieba. To droga wiary, służby i pokornej miłości. Droga odważnych decyzji i zaufania, że przyniosą spodziewane owoce. Droga ludzi często lekceważonych i pogardzanych w tym świecie, ale wyniesionych do pełni życia u Boga”.


„Wniebowzięcie Maryi wciąż nas zachęca, abyśmy się nie zniechęcili i nie ustali w tej drodze, abyśmy z niej nie zawrócili i nie dali się na niej uwieść mirażom tego świata” – mówił abp Wojciech Polak podczas Maryjnej Pasterki sprawowanej o północy z 14 na 15 sierpnia, podczas dorocznych uroczystości odpustowych ku czci Matki Bożej Ludźmierskiej Królowej Podhala. Przypominając w HOMILII słowa wielokrotnego ludźmierskiego pielgrzyma kard. Karola Wojtyły Prymas wskazał, że właśnie w Niej, we Wniebowziętej, Jezus objawił moc swojego zmartwychwstania, a skoro tak, to w każdej i każdym z nas, przez sakrament chrztu świętego dokonało się i nasze zmartwychwstanie.


„Otrzymaliśmy w Chrystusie nowe życie. Zostaliśmy napełnieni Duchem Świętym i Jego mocą. Odrodziliśmy się z wody i Ducha Świętego na życie wieczne. To prawda, że Ona, Wniebowzięta, nas w tym wszystkim poprzedziła. Pierwsza bowiem – powie o Niej papież Franciszek – uwierzyła w Syna Bożego i pierwsza została wzięta do nieba z ciałem i duszą. Pierwsza przyjęła i wzięła na ręce Jezusa, gdy był jeszcze dzieckiem, i Ją pierwszą On wziął teraz w swe ramiona, by wprowadzić do wiecznego królestwa Ojca. Pierwsza przetarła więc dla nas ten niebieski szlak” – mówił metropolita gnieźnieński dodając, że jest to droga wiary i zawierzenia Bogu, droga służby i pokornej miłości.


„Jest to też droga odważnych decyzji i zaufania, że przyniosą one spodziewane owoce – kontynuował. – Droga ludzi pokornych, serc prawdziwie otwartych na Boga i na drugiego człowieka, droga ubogich Pana – jak śpiewa o nich i przypomina nam dziś w swym Magnificat Maryja – ludzi często lekceważonych i pogardzanych w tym świecie, zapomnianych i przez innych niedocenianych, ale wyniesionych do pełni życia u Boga. I taką właśnie drogę wskazuje nam Maryja Wniebowzięta. Nie jest to droga oderwana od życia, ale konkretnie, a nawet niekiedy bardzo boleśnie zanurzona w tym życiu” – wskazał Prymas tłumacząc dalej, że przecież nie da się zjednoczyć z Bogiem w wieczności, gdy lekceważymy życie, które dał nam tu, na ziemi. Dał nam je i napełnił nas Duchem Świętym, abyśmy odważnie, twórczo i wielkodusznie kształtowali jego oblicze, abyśmy się w tym ziemskim życiu i na tej drodze przez życie po prostu nawzajem się wspierali.


„Dużo dziś w świecie indywidualistów. Dużo tych, którzy patrzą tylko na swoje własne dobro i tak zażarcie bronią jedynie własnych interesów i racji. Dużo tych, którzy, gdy jest im teraz w miarę dobrze, tak łatwo zapominają o innych, zamykając się w obrębie własnego szczęścia” – stwierdził abp Polak, podkreślając, że nie tak żyła i nie tego uczy nas Maryja. Całe Jej życie – podkreślił – wszystkie spotkania i czyny, pełne były przenikającej Ją mocy Ducha Świętego. A gdzie Duch, tam wolność. Gdzie Duch, tam miłość. Gdzie Duch, tam oczy i serce otwarte na innych. Tylko w ten sposób – powtórzył za papieżem Franciszkiem Prymas – otwierając się i wychodząc z naszych ograniczeń, aby spotkać braci, możemy naprawdę się rozwijać, a nie tylko łudzić się, że tego dokonujemy.


Przed Mszą św., którą wspólnie z metropolitą gnieźnieńskim celebrowali księża świętujący ćwierćwiecze kapłaństwa abp Wojciech Polak posadził Prymasowski Dąb Niepodległości.



Fot. sanktuarium w Ludźmierzu 

Polecamy