piątek, 21 lutego 2020 r.

Prymas o pielgrzymce 1979

„Pielgrzymka papieża Jana Pawła II w 1979 roku nie była wspominaniem przeszłości. Nie miała znamion sentymentalnej podróży do miejsc, które z rozrzewnieniem się odwiedza. Była wezwaniem, abyśmy wszyscy przyłożyli rękę do tego wielkiego dzieła, które tchnie w nas Duch Święty” – mówił 2 czerwca u gnieźnieńskich franciszkanów abp Wojciech Polak.


Gniezno było po Warszawie drugim miastem, do którego przyjechał w czerwcu 1979 roku (wybrany rok wcześniej) papież z Polski. Był tu dobrze znany. Jeszcze jako arcybiskup krakowski gościł co roku na uroczystościach świętowojciechowych. Ta historyczna, pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II nie była jednak – jak podkreślił w HOMILII Prymas – podróżą sentymentalną. Była wezwaniem. Przypomniała i na nowo odkryła korzenie, z których wyrastamy.


„To papieskie pielgrzymowanie, które dziś, po czterdziestu latach wspominamy i za które Panu Bogu dziękujemy, przypomniało nam wówczas jakby z nową mocą, że w sakramencie chrztu świętego przyjęliśmy Chrystusa” – mówił abp Polak cytując pamiętne słowa papieża, w których upomniał się o pobratymcze narody słowiańskie, przypominając ich wkład w dzieje chrześcijaństwa na kontynencie europejskim. 


„Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten papież, ten papież-Polak, papież-Słowianin, który nosi w swojej duszy szczególnie wyrazisty zapis dziejów własnego narodu od samego jego początku, ale także i dziejów pobratymczych, sąsiednich ludów i narodów, na sposób szczególny nie ujawnił i nie potwierdził w naszej epoce ich obecności w Kościele?” – powtórzył słowa papieża abp Polak podkreślając, że pytanie to w swojej gnieźnieńskiej, niejako programowej homilii, Ojciec Święty postawił aż trzykrotnie.


„Tak. Jan Paweł II przybywał do nas, przybywał do piastowskiego Gniezna, aby właśnie o tym dać czytelne świadectwo, aby – jak sam mówił – właśnie tutaj odsłonić duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje Zachodu i Wschodu” – dopowiedział metropolita gnieźnieński.


Wskazał też na szczególny dzień pielgrzymki, dzień Zesłania Ducha Świętego, w którym – jak powiedział wówczas papież – dosłownie rodzi się Kościół.


„Rodzi się z mocy tego tchnienia. Przygotowany przez całe życie Chrystusa rodzi się definitywnie, przychodzi na świat jak dziecko wówczas, gdy apostołowie otrzymują od Chrystusa dar Pięćdziesiątnicy – gdy przyjmują od Niego Dar Ducha Świętego. I przyjmują w tym samym darze posłanie, przyjmują misję, przyjmują wezwanie i konkretne zadanie do dawania świadectwa, jakie Kościół i każdy ochrzczony ma dawać dziś światu” – powtórzył za papieżem Prymas.


Msza św. z okazji 40. rocznicy papieskiej pielgrzymki sprawowana była wyjątkowo nie w katedrze gnieźnieńskiej, ale w kościele ojców franciszkanów, gdzie znajduje się ukoronowany przez Jana Pawła II w 1997 roku (a więc podczas drugiego pobytu w Gnieźnie) obraz Matki Bożej Pani Gniezna.


Podczas Eucharystii koncelebrowanej przez gnieźnieńskich kapłanów odbyło się oficjalne ogłoszenie świątyni Diecezjalnym Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia i bł. Jolenty,  której relikwie są do dziś ze czcią w tym miejscu przechowywane.


B. Kruszyk KAI


<iframe width="680" height="383" src="https://www.youtube.com/embed/KDlGMYyKfI8" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
Transmisje HD


Fot. J. Andrzejewski 

Polecamy