wtorek, 19 listopada 2019 r.

Kapsuła czasu w kościele bożogrobców

Podczas prac budowlano-konserwatorskich przy hełmie wieży zabytkowego kościoła bożogrobców pw. św. Jana Chrzciciela w Gnieźnie znaleziono kapsułę czasu z 1914 roku. Wśród zabezpieczonych artefaktów są monety, ówczesna fotografia wieży oraz fragment niezidentyfikowanych relikwii.


Kapsułę odkryli pracownicy budowlani, którzy 8 kwietnia rozpoczęli kolejny etap prac remontowo-konserwatorskich na zewnątrz świątyni. W niewielkiej tubie otwartej w obecności rektora kościoła ks. prałata Kazimierza Kocińskiego, diecezjalnego konserwatora zabytków ks. kan. Jarosława Bogacza, Bartosza Przybyły z Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej oraz Szymona Jaśkiewicza z Wydziału Ekonomicznego ds. majątkowych gnieźnieńskiej Kurii, znajdowało się kilka monet sprzed I wojny światowej oraz zdjęcie remontowanej wówczas wieży z wykazem (na odwrocie) rzemieślników wykonujących prace. W kapsule znajdował się również fragment niezidentyfikowanych jak dotąd relikwii (kości) oraz tzw. "agnusek", z łacińskiego Agnus Dei, czyli kawałek białego wosku w kształcie płasko-okrągłym, z odciskiem na jednej stronie Baranka Bożego, na drugiej św. Jana Chrzciciela. Wszystkie te artefakty zawinięte były w gazetę „Przewodnik Katolicki” z dnia 7 czerwca 1914 roku.


„Spodziewaliśmy się, że taką wiadomość z przeszłości możemy znaleźć. Szczególnie cenne jest zdjęcie, bo obrazuje nam, jak kościół wyglądał w czasie remontu sprzed przeszło stu lat i konkretnie, z imienia, nazwiska, a nawet daty urodzenia, wymienia tych, którzy te prace wówczas wykonywali” – mówi ks. prałat Kazimierz Kociński.


Obecny remont gnieźnieńskiego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela rozpoczął się latem ubiegłego roku i jest prowadzony w ramach trwającego projektu współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej „Renowacja zespołu trzech najstarszych kościołów Gniezna wraz z udostępnieniem infrastruktury informacyjnej i turystycznej”. Zakres prac obejmuje m.in. odnowienie elewacji świątyni, wymianę dachówki, naprawę muru oporowego, wymianę dachu wieży oraz wspomniane roboty budowlano-konserwatorskie przy jej hełmie.


W ramach projektu zakończono już prace konserwatorskie we wnętrzu prezbiterium kościoła, które m.in. przywróciły dawny blask unikalnej gotyckiej polichromii. Po zakończeniu wszystkich robót – co planowane jest na październik tego roku – kościół bożogrobców ma zostać włączony do oferty Biura Turystycznego „Wzgórze Lecha”, co oznacza, ze będzie można zwiedzić go z przewodnikiem, podobnie jak katedrę czy Drzwi Gnieźnieńskie.


Historia gnieźnieńskiego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela związana jest z Zakonem Rycerzy Grobu Pańskiego (bożogrobców), którzy przybyli do Gniezna z Miechowa ok. 1179 roku za sprawą kanonika gnieźnieńskiego Przecława. W 1243 roku Przemysław i Bolesław Pobożny ufundowali dla nich kościół i klasztor na leżącym wówczas poza obwarowaniami miasta Grzybowie. Budowle przetrwały do 1331 roku, gdy Gniezno najechali i spustoszyli Krzyżacy. Na miejscu zniszczonego kościoła, jeszcze w tym samym stuleciu, wybudowano nową świątynię, która stoi do dziś.


Gnieźnieński kościół pw. św. Jana Chrzciciela jest jedną z niewielu gotyckich świątyń w Polsce, która przetrwała do naszych czasów w nienaruszonym stanie. We wnętrzu widoczne są liczne ślady jej dawnych opiekunów – bożogrobców. Ich znak, charakterystyczny podwójny krzyż, zobaczyć można zarówno na zwornikach przęseł, jak i we wnękach przeznaczonych na sedilia czyli kamienne wnęki usytuowane w prezbiterium i przeznaczone na miejsca siedzące dla zakonników.


W prezbiterium zachowała się także unikalna gotycka polichromia, którą odkryto podczas prac konserwatorskich na początku XX wieku, a która w ramach wspomnianego projektu poddana została czyszczeniu i konserwacji. Ukazuje ona głowy królów i proroków Starego Testamentu. Wzrok zwiedzających przykuwają także płaskorzeźby przedstawiające m.in. sceny z życia Chrystusa, Matki Bożej i Jana Chrzciciela.


Z kościołem św. Jana Chrzciciela związana jest także legenda tłumacząca pochodzenie niewielkich wyżłobień widocznych na zewnętrznych murach świątyni. Według podania są one śladem pozostawionym przez pokutujące dusze, które w jedną noc w roku wstawały z grobów i usiłowały dostać się do kościoła, a ponieważ był zamknięty, drążyły w murach otwory, które oglądać można do dziś.


B. Kruszyk KAI
Fot. Sz. Jaśkiewicz

Polecamy