poniedziałek, 23 września 2019 r.

W archidiecezji 5 i 12 kwietnia

„Poobijani, zmęczeni, ale lepsi, doświadczeni i mocni (…) Droga Krzyżowa to moje życie. Dziękuję z głębi serca”. Darek. W piątek 5 i 12 kwietnia w archidiecezji gnieźnieńskiej odbędzie się Ekstremalna Droga Krzyżowa. Przygotowano kilkanaście tras.


Chodzież, Gniezno, Strzyżewo Kościelne, Mogilno, Różanna, Witkowo, Września, Kleczew, Strzelno i Zagórów – z tych wszystkich miejsc wyruszy w tym roku Ekstremalna Droga Krzyżowa. Trasy liczą średnio 40 kilometrów. Jedna z mogileńskich jest 27-kilometrowa. Są też ponad 50-kilometrowe. Nie jest to więc wędrówka dla wszystkich. Ci, którzy ją przeszli mówią, że zaboleć potrafi i ciało i dusza. „Dotarłem do granicy swoich możliwości. Każdy kolejny krok zawdzięczałem jedynie Bogu. Ostatnie 10km było wielkim cierpieniem i bólem, ale chyba tak właśnie miało to wyglądać” – pisze Adam. „Poczułam jak człowiek jest mały, słaby, bezsilny, bezradny w ogromie bólu i cierpienia” – przyznaje Agnieszka. „Zrozumiałem, że nasze życie jest jak droga krzyżowa, którą przeszedłem” – dopowiada Darek. W relacjach często powraca motyw przełomu. Uczestnicy opowiadają, jak od myślenia o błahych, przyziemnych sprawach na początku wędrówki przechodzą stopniowo do tego, co w ich życiu najtrudniejsze i najboleśniejsze, czego w zwykłym codziennym biegu dotknąć nie chcą albo nie potrafią. Dla wielu jest to czas trudnej prawdy o sobie, swojej wierze i relacjach z bliskimi. Spadają kolejne maski i pancerze. Dla innych to droga do jeszcze ściślejszego zjednoczenia z Bogiem, doświadczenia poprzez własny ból i cierpienie, bólu i cierpienia Jezusa. „Początkowo zwyczajnie odczuwałem niepokój związany z pokonywaniem samotnie nocnej trasy. Kiedy to wszystko narastało nie pozostało nic innego, jak zwrócić się do Boga (…) Późniejszy etap to skrajne zmęczenie i prośba o ukończenie. W międzyczasie Bóg pokazał mi moje wady – pozostałem bez maski, wymówek – zobaczyłem swoje szczere oblicze. W głowie pozostały słowa: wszystko mogę w tym, który mnie umacnia” – pisze Robert. Są też tacy, którzy duchowego przełomu nie doświadczają, a przynajmniej nie od razu. „W czasie drogi wydawało mi się, że przy tak ogromnym zmęczeniu i myśleniu tylko ile jeszcze zostało do końca, utraciłam gdzieś tą duchową część tego wydarzenia. Teraz po ukończeniu EDK myślę, że owoce tej drogi i przełom dopiero nastąpi” – przyznaje Ela i dodaje, że dzięki drodze wie, że jej słaba „silna wolna” wcale nie jest słaba, że kiedy będzie bardzo źle to trzeba po prostu stawiać kolejne kroki, a całą resztą zajmie się Bóg.


W czasie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, jak podczas każdej piątkowej, odprawianej w kościołach, uczestnicy rozważają mękę i śmierć Jezusa. Różnica - robią to w samotności, bo idzie się samemu. Przygotowane rozważania dotykają zarówno ich osobistych spraw, jak i życia społecznego. Ubiegłoroczne oparte były na świadectwach różnych ludzi. W tym roku wiąże je hasło „Kościół XXI wieku”. W archidiecezji gnieźnieńskiej do wyboru jest kilkanaście tras. Czerwona mająca punkt wyjścia i metę w Chodzieży liczy 41km. Rusza 5 kwietnia. W tym samym terminie idzie Różanna, gdzie przygotowano dwie trasy: św. Brata Alberta do Lichenia (45km) i św. Wojciecha do Gniezna (44km) oraz Mogilno trzema trasami: czerwoną św. Wojciecha do Gniezna (41km), niebieską Matki Bożej do Lichenia Starego (55km) i żółtą św. Benedykta, która wraca do Mogilna (27km). W piątek 5 kwietnia Mszą św. o godzinie 21.00 w kościele pw. Świętej Trójcy w Strzelnie rozpocznie się Ekstremalna Droga Krzyżowa ze Strzelna do Pakości i z powrotem. Długość trasy 51 km. Tego samego dnia wyjdzie też Kleczew. Trasa: Kleczew-Licheń-Kleczew. Tydzień później czyli 12 kwietnia organizowane są EDK z Gniezna, trasami: biało-czerwoną św. Maksymiliana ze Strzyżewa Kościelnego do Gniezna (42km) i niebieską św. Józefa z Gniezna do Kicina (52km). EDK ruszy też z Witkowa trasą św. Mikołaja, która kończy się w miejscu startu  (40km) oraz z Wrześni trasą św. Jadwigi Królowej, która również wraca do punktu wyjścia (42 km). Trzy trasy na 12 kwietnia przygotował też Zagórów: czerwoną św. Michała Archanioła z Zagórowa do Lądu (48km), niebieską Królowej Aniołów z Lądu do Lichenia Starego (51 km) i zieloną św. Apostołów Piotra i Pawła, wracającą do Zagórowa (41km). Wągrowiec wychodził najwcześniej bo już 29 marca. Szczegółowe informacje nt. tras, stopnia ich trudności, przygotowania oraz zgłoszeń znaleźć można na stronie www.edk.org.pl w zakładce trasy. Na stronie znaleźć można także teksty tegorocznych rozważań oraz przydatne informacje organizacyjne. 


B. Kruszyk

Polecamy