wtorek, 19 listopada 2019 r.

Wiara? Nie o deklaracje tu chodzi

„Łatwo jest powiedzieć: jestem człowiekiem wierzącym, ale nie o deklaracje tu chodzi” – mówił w Gnieźnie biskup pomocniczy warszawski Rafał Markowski. Nawiązał też do zamachów na Sri Lance, tłumacząc, że jedyną odpowiedzią na tak wielką nienawiść jest sięgnięcie do Ewangelii i łaski Chrystusowej, która rodzi w sercu prawdziwy pokój.


Biskup pomocniczy warszawski przewodniczył w niedzielne popołudnie II Nieszporom o św. Wojciechu, które tradycyjnie zakończyły w Gnieźnie ogólnopolskie uroczystości odpustowe ku czci św. Wojciecha – głównego patrona Polski. Jak podkreślił, obchody te powinniśmy widzieć i przeżywać w świetle Nocy Zmartwychwstania. Tej Nocy, wobec której tyle uczyniono, by jej nie było. Strażnicy, pieczęcie, pogłoska o wykradzeniu ciała Jezusa. Ale grób jest pusty i my wierzymy w zmartwychwstania. „Skąd ta wiara płynie? – pytał bp Markowski. – Czy tylko stąd, że mówią tak pisma i tradycja Kościoła? Owszem tak, ale nie tylko”.


„Wierzymy w zmartwychwstanie – podkreślił – bo doświadczamy Jego obecności. Tak, jak cierpliwie przychodził do apostołów, tak cierpliwie przychodzi do nas. Kiedy jesteśmy niespokojni, gdy lękamy się o swoich bliskich, On przychodzi i mówi: «pokój wam». Gdy wydaje się nam, że giniemy, gdy wołamy Panie ratuj, on mówi: «czego się lękacie małej wiary, ja jestem». Kiedy myślimy, że dotykamy dna życia, że już nigdy nie powstaniemy, On przychodzi i mówi: «nikt Cię nie potępił i ja cię nie potępiam, idź i nie grzesz więcej»”.


„To jest wiara, która rodzi się z doświadczenia Jego obecności” – tłumaczył biskup pomocniczy warszawski dodając dalej, że wiara taka nie jest tylko jałową spekulacją czy czystą deklaracją. Nie są to też wyłącznie pobożne praktyki.


„To jest wiara, która sprawia, że zdobywamy się na rzeczy niemożliwe. To wiara, która rodzi świętych i zachwyca samego Boga” – podkreślił bp Markowski, dopowiadając, że taka właśnie wiara zrodziła świętość Wojciecha, któremu po ludzku nic się w życiu nie udało, po bożemu jednak osiągnął najgłębszy stan zjednoczenia z Bogiem.


Przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego pytał też o znaczenie Chrystusowego Krzyża dla współczesnego świata. Czy jest mu potrzebny? Czy potrzebni są Chrystusowi świadkowie?


„Nie trzeba być wnikliwym obserwatorem tego, co dzieje się wokół nas, żeby mieć pełną świadomość, że świat potrzebował, potrzebuje i będzie potrzebować Chrystusa” – stwierdził bp Markowski nawiązując dalej do tragicznych wydarzeń z Niedzieli Zmartwychwstania na Sri Lance, gdzie w zamachach zginęło blisko pół tysiąca osób.


„Kiedy słuchałem o tych doniesieniach, myślałem sobie, ile trzeba mieć w sobie nienawiści, żeby wejść w taki dzień do kościoła, gdzie ludzie nic złego nie robią, tylko wspólnie się modlą. Wejść z jedynym tylko zamiarem – by zabić i to zabić jak najwięcej. Do jakiego stopnia nienawiści można dojść?” – pytał bp Markowski, zadając zaraz kolejne pytanie, jak takiej nienawiści przeciwdziałać.


„To nie jest sprawa wojsk, służb specjalnych, najlepszych ustaw ani konstytucji. Żeby rzeczywiście znaleźć lekarstwo na tego typu nienawiść, trzeba sięgnąć do Ewangelii i łaski Chrystusowej, która prowadzi do serca, bo tam rodzi się prawdziwy pokój” – odpowiedział.


Niedzielne nieszpory w katedrze gnieźnieńskiej z udziałem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, biskupów, duchowieństwa, osób konsekrowanych i wiernych świeckich zakończyły trwające w Gnieźnie od soboty uroczystości patronalne ku czci św. Wojciecha – głównego Patrona Polski, archidiecezji gnieźnieńskiej i Gniezna.


Po nabożeństwie Prymas Polski udzielił błogosławieństwa dzieciom. Tradycja ta liczy kilkadziesiąt lat. Sięga czasów prymasa Stefana Wyszyńskiego, który błogosławił najmłodszych wspólnie z kard. Karolem Wojtyłą. 


B. Kruszyk KAI


Transmisje HD


Fot. J. Andrzejewski

Polecamy