wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Bernard kard. Maciejowski

Był jednym z najwybitniejszych polskich biskupów XVI wieku. Doceniano jego pobożność, wykształcenie i nieskazitelne życie. Zasłużył się m.in. działalnością reformatorską oraz zaangażowaniem na rzecz podpisania unii brzeskiej, za co papież Urban VIII przyznał mu kapelusz kardynalski.

 

Wspomniana unia zawarta została w 1596 roku na synodzie w Brześciu Litewski pomiędzy częścią biskupów prawosławnych, a Kościołem katolickim. Jej celem było podporządkowanie Kościoła prawosławnego obecnego na terenach Rzeczypospolitej jurysdykcji papieskiej, przy jednoczesnym zachowaniu przez tenże Kościół dotychczasowego obrządku. Bernard Maciejowski miał w tym zjednoczeniu spory udział. To on nakłonił do zawarcia unii prawosławnego biskupa łuckiego Cyryla Terleckiego i w jego rezydencji w Torczynie zapadła ostateczna decyzja o podpisaniu stosownego dokumentu.

 

Bernard Maciejowski, jako piętnastoletni chłopiec wysłany został do kolegium jezuickiego w Wiedniu, gdzie uczył się m.in. z przyszłym świętym Stanisławem Kostką. Później przebywał w Rzymie na dworze Stanisława Hozjusza. Po powrocie do kraju znalazł się w otoczeniu Stefana Batorego i towarzyszył królowi w wyprawach przeciwko Rosji. Wróżono mu świetną karierę państwową. Wielu wybitnych duchownych dostrzegło jednak, że ma powołanie do kapłaństwa i przekonało go, by zamienił służbę państwową na służbę Kościołowi. Tak też zrobił i z właściwą sobie pilnością oddał się studiom teologicznym. Wkrótce po ich ukończeniu oraz święceniach kapłańskich, które przyjął 1586 roku został mianowany biskupem łuckim. Oddał się pracy duszpasterskiej i charytatywnej oraz mocno zaangażował na rzecz podpisania wspomnianej już unii brzeskiej. Król Zygmunt III Waza szybko dostrzegł działalność biskupa i w dowód uznania dwukrotnie promował go na biskupstwo wileńskie. Do objęcia diecezji jednak nigdy nie doszło. W obu przypadkach sprzeciwiła się temu miejscowa kapituła, szlachta i magnateria, argumentując, że biskup-nominat nie jest Litwinem.

 

Zygmunt III Waza znalazł więc inny sposób na awansowanie Bernarda Maciejowskiego. Osadził go w Krakowie, co tamtejsza kapituła przyjęła z radością i wdzięcznością. Nowy biskup nie uciekał od pracy i trudnych obowiązków. Osobiście zajmował się administracją diecezji, a swoją szczerą pobożnością dawał dobry przykład duchowieństwu i wiernym. On również erygował w Krakowie seminarium duchowne oraz wydał pierwszy w Polsce indeks ksiąg zakazanych. Tuż przed translacją do archidiecezji gnieźnieńskiej został włączony przez papieża Urbana VIII w poczet kardynałów, co ponoć przyjął ze skromnością, acz nie bez radości. W 1605 roku Bernard Maciejowski został mianowany arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim. Uroczysty ingres do katedry na Wzgórzu Lecha odbył jednak dopiero w 1607 roku, bo na zatwierdzenie papieskie przyszło mu czekać przeszło rok. Po objęciu diecezji z wielką energią zabrał się do pracy. Jeszcze w tym samym roku zwołał synod diecezjalny w Łęczycy, który wezwał kapłanów do skromnego życia, troski o ubogich i popierania unii brzeskiej.

 

Kard. Bernard Maciejowski rządził archidiecezją gnieźnieńską i Kościołem w Polsce przez rok i trzy miesiące. Według opinii jemu współczesnych był gruntownie wykształcony, szczerze pobożny i szczodry dla ubogich, które to przymioty zjednały mu szacunek i miłość wiernych. Nie był jednak wolny od wad. Niektórzy zarzucali mu nadmierną ambicję i wystawne życie, prowadził bowiem prawdziwie wielkopański dwór. Zmarł opatrzony sakramentami 19 stycznia 1608 roku w wieku 60 lat. Zgodnie z ostatnim życzeniem został pochowany w rodzinnej kaplicy na Wawelu.

 

Bernadeta Kruszyk
„Arcybiskupi gnieźnieńscy” – J. Korytkowski
,,Słownik biograficzny arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski” – ks. K. Śmigiel
Fotografia pochodzi z książki P. Mrozowskiego „Poczet Arcybiskupów Gnieźnieńskich Prymasów Polski”

 

Polecamy