wtorek, 23 maja 2017 r.

Historia i przywileje

Papież Sylwester II uwieńczył starania księcia Bolesława Chrobrego powołaniem do życia w roku 999 samodzielnej organizacji kościelnej - metropolii gnieźnieńskiej. Realizacja tej decyzji miała miejsce w roku następnym, gdy podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego cesarz Otton III ogłosił powstanie, obejmujące tereny ówczesnej Polski, metropolii gnieźnieńskiej, w której skład weszły diecezje: gnieźnieńska, kołobrzeska dla Pomorza, wrocławska dla Śląska i krakowska dla Małopolski (biskupstwo poznańskie podporządkowano metropolicie gnieźnieńskiemu dopiero po śmierci biskupa Ungera, zm. 9 VI 1012 r.). Powstające z czasem nowe diecezje polskie wchodziły w skład metropolii gnieźnieńskiej. Pod koniec średniowiecza metropolia gnieźnieńska obejmowała swoimi granicami wszystkie ziemie etniczne polskie wraz z Litwą i Żmudzią oraz diecezje: wrocławską i lubuską tzn. tereny, które w międzyczasie odpadły od państwa polskiego do Czech i Marchi Brandenburskiej. Stolicą metropolii ustanowiono ówczesną stolicę Polski i miejsce grobu św. Wojciecha - Gniezno.

 

Arcybiskupowi gnieźnieńskiemu z racji wyjątkowej pozycji w Kościele polskim będą w różnych czasach i z różnych racji przysługiwały różne prawa i przywileje. Mówiąc na temat jego prerogatyw należy wyraźnie przeprowadzić linię demarkacyjną między tymi, których źródłem było prawo kanoniczne bądź partykularne decyzje papieskie i które posiadały siłę wiążącą w zakresie życia kościelnego, a tymi, które przyznał król i sejm polski lub długotrwała tradycja jako wysokiemu dygnitarzowi państwowemu. Arcybiskupi gnieźnieńscy jako metropolici uważani byli za zwierzchników całego Kościoła polskiego i najwyższych dostojników kościelnych. Nazywano ich niekiedy "arcybiskupami papieskimi". Do ich kościelnych prerogatyw należało zatwierdzanie wyboru biskupów z terenu metropolii (nawet jeśli w XIV i XV w., gdy ingerencje królewskie w te sprawy były już daleko posunięte), odbieranie od elektów przysięgi wierności, wizytowanie podległych im diecezji (po raz ostatni w dziejach uczynił to abp J. Łaski wizytując w 1518 r. diecezje wileńską i miedziwiecką), zwoływanie synodów prowincjonalnych, czuwanie by podlegli biskupi odbywali synody diecezjalne, prawo karania podległych biskupów.W zakresie sądownictwa kościelnego stanowili II instancję dla podległych diecezji. Do metropolitów gnieźnieńskich należała troska o kult liturgiczny, która obejmowała w czasach nowożytnych wprowadzenie rzymskich ksiąg liturgicznych, sprawy beatyfikacji i kanonizacji polskich świętych oraz wyznaczanie ich świąt.

 

Niektórzy arcybiskupi dokonywali kodyfikacji prawa kościelnego, które obowiązywało w całym Królestwie. Pod nieobecność nuncjuszy powierzano im przeprowadzanie procesów informacyjnych kandydatów na biskupstwa. Dla podkreślenia roli kościelnej arcybiskupów gnieźnieńskich papież Innocenty III nadał w 1207 r. abp. Henrykowi Kietliczowi i jego następcom rzadki wówczas przywilej noszenia przed nimi krzyża (crux erecta) w całym kraju, ale pod nieobecność nuncjusza papieskiego (przywilej ten ponowił w 1238 r. papież Grzegorz IX).

 

Abp Mikołaj Trąba uzyskał na soborze w Konstancji (1414-1418) tytuł prymasa Polski dla siebie i swoich następców. W zakresie uprawnień prymacjalnych wchodziło prawo zwoływania synodów prymacjalnych, nazywanych w XVII w. "synodami narodowymi" i przyjmowanie apelacji od sądów kościelnych z całego Królestwa, łącznie z metropolią lwowską (założoną w 1375 r.). Znakomitą większość przywilejów, o których będzie mowa później, związanych z tym tytułem, nadało prymasom prawo polskie. Po I rozbiorze Polski król pruski Fryderyk Wilhelm, uznając tytuł prymasa Polski za symbol polskości, zakazał dnia 23.IV.1795 r. używać go i przyznał w to miejsce tytuł książęcy, który już w 1822 r. odebrał (ponownie potwierdził to w 1829 r.). W XIX w. tylko dwóch arcybiskupów przypomniało narodowi polskiemu swoją prymasowską godność: Leon Przyłuski (1861) i Mieczysław Ledóchowski (1870), co wywołało gwałtowną reakcję władz pruskich. Świadomość tej roli przetrwała jednak w narodzie polskim i wśród episkopatu, który wskazywał na metropolitę gnieźnieńskiego jako na pierwszego hierarchę w Kościele polskim.

 

Kolejną godnością arcybpa gnieźnieńskiego był tytuł "legata urodzonego" (legatus natus Sedis Apostolicae). Uzyskał go arcybp Jan Łaski podczas soboru laterańskiego dla siebie i swoich następców. Nadał go papież Leon X bullą "Pro excellento preeminentia" z dn. 25.VII.1515 r. Arcybiskup gnieźnieński otrzymał przywileje takie, jakie przysługiwały arcybiskupowi Canterbury w Anglii. Gdy w połowie XVI w. utworzono nuncjaturę polską, prerogatywy arcybiskupa gnieźnieńskiego w zasadzie ustały, nadal jednak zastępowali nuncjuszy, gdy byli nieobecni w Polsce, co więcej - zarówno królowie (Michał Korybut Widniowiecki, Jan Sobieski) jak i arcybiskupi (np. A. Olszewski) nie chcieli uznawać internuncjuszy.

 

Ostatnim chronologicznie przywilejem, jaki uzyskali arcybiskupi gnieźnieńscy było prawo noszenia na terenie całego kraju ubioru purpurowego takiego, jaki używają kardynałowie. Na prośbę króla Augusta III, po ośmioletnich staraniach, udzielił go arcybiskupowi-nominatowi Adamowi Komorowskiemu i jego następcom papież Benedykt XIV bullą z dn. 22 IX 1749 r. Arcybiskupi konsekwentnie używali go także w czasie zaborów.

 

Od założenia metropolii gnieźnieńskiej arcybiskupi posiadali wyjątkową pozycję polityczną w państwie. Byli przede wszystkim koronatorami królów polskich, także po przeniesieniu w 1370 r. koronacji z Gniezna do Krakowa. w 1375 r. legat papieski, by wykluczyć ewentualne w przyszłości nieporozumienia, przyznał arcybiskupom gnieźnieńskim wyłączne prawo koronacji. Później przywilej ten potwierdzili królowie polscy: Kazimierz Jagiellończyk w 1451 r., Zygmunt I w 1512 r. i Zygmunt August w 1550 r., Stolica Apostolska w 1589 r. i 1675 r. oraz konstytucje sejmowe z lat 1633, 1641, 1736.

 

W roku 1576 ustawodawstwo polskie określiło, iż w przypadku braku prymasa (śmierć, choroba itp.) koronacji królewskiej może dokonać któryś z biskupów wielkopolskich: włocławski lub poznański. Dalszym przywilejem było błogosławienie królewskich związków małżeńskich, koronowanie królowych oraz prowadzenie pogrzebów króla i członków jego rodziny. Do innych uprawnień natury gospodarczej nadanych arcybiskupom przez władców polskich należało: prawo bicia monety udzielone w 1284 r. i potwierdzone w latach 1286, 1564 i 1666 (żadna moneta przez nich wybita nie jest jednak znana), prawo zakładania miast, lokowania ich na prawie niemieckim lub średzkim oraz ustanawianie w nich targów i jarmarków (potwierdzone przywilejem Zygmunta Augusta w 1550 r.). Od czasów Kazimierza Wielkiego mieli szereg przywilejów sądowych, m. in. prawo stawania przed jakimkolwiek sądem Królestwa, składanie przysięgi przez pełnomocników, prawo powództwa w sprawach spornych o granice dóbr itd.

 

Od XIV w. wyraźnie zarysowuje się rola arcybiskupa gnieźnieńskiego jako zastępcy króla w czasie jego nieobecności. W 1411 r. król Władysław Jagiełło nazwał arcybiskupa "generalnym zastępcą naszego Królestwa Polskiego" (vicarius Regni nostri Poloniae generalis). Podobną rolę pełnili za rządów króla Jana Olbrachta, Aleksandra Jagiellończyka i Zygmunta I. Na sejmie w 1572 r. przyznano prymasom oficjalnie urząd interreksa (interex). Odtąd do obowiązków prymasa należało objęcie władzy w państwie po śmierci króla, zawiadomienie o niej innych dworów królewskich, załatwianie bieżących spraw państwa, przyjmowanie przedstawicieli poselstw zagranicznych, zwołanie sejmu konwokacyjnego i elekcyjnego, wyznaczenie czasu i miejsca wyboru króla oraz nominowanie nowego króla, odebranie od niego przysięgi i - co od wieków należało do prerogatyw metropolity gnieźnieńskiego koronowanie go.

 

Od najdawniejszych czasów arcybiskup gnieźnieński i - od XV w. - prymas był pierwszą w Polsce po królu osobą. Jako senator zajmował pierwsze miejsce po królu i nie wolno mu było ustępować go nawet nuncjuszom. Gdy abp J. Wężyk to uczynił, został publicznie skarcony w konstytucji sejmowej z 1607 r. Miał ponadto obowiązek upominania króla, gdy ten prawo przekraczał. M. Kromer nazywa arcybiskupa gnieźnieńskiego "pierwszym stróżem praw i pełnomocnikiem Rzeczypospolitej" (custos primum regum et plenipotentiarius Reipublicae). Funkcję tę rzeczywiście pełnili (np Stanisław Karnkowski, Stanisław Szembek), choć czynili to nader rzadko, by autorytetu królewskiego nie podważać. Prawa arcybiskupa-prymasa sięgały tak daleko, że pod nieobecność króla, w nagłej potrzebie mógł zwoływać sejm (zrobili to m. in. S. Karnkowski w 1594 r., J. Wężyk w 1633 r.).

 

Od drugiej połowy XVI w. arcybiskupi używali tytułu "primus princeps". Pełna tytulara arcybiskupa gnieźnieńskiego używana w dokumentach od połowy XVI w. brzmiała: "N.N. Dei et Sedis Apostolicae gratia sanctae Gnesnensis Ecclesiae Archiepiscopus Legatus Natus, Primas Regni Poloniae Magnique Ducatus Lithuaniae Primusque Princeps" (...) z łaski Bożej i Stolicy Apostolskiej świętego Kościoła Gnieźnieńskiego Arcybiskup, Prymas Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego i Pierwszy Książe). Od czasu rozbiorów arcybiskupi gnieźnieńscy utracili wszelkie prawa polityczne. W Polsce Odrodzonej godność prymasa Polski została przywrócona.

 

Polecamy