sobota, 25 lutego 2017 r.

Ignacy Krasicki

Rozumiejąc, że będzie towarzyszów bawił,
Niedźwiedź, według zwyczaju, nic do rzeczy prawił.
Znudzeni tymi bajki, gdy wszyscy drzymali,
Gniewał się wilk na liszkę, że niedźwiedzia chwali.
Rzekła liszka: "Mnie idzie o ochronę skóry:
Niezgrabną ma wymowę, lecz ostre pazury."

 

Bajka ta, podobnie jak wiele innych rymowanych powiastek moralizatorskich, wyszła spod pióra Ignacego Krasickiego, wybitnego pisarza doby Oświecenia i... o czym mało kto pamięta, arcybiskupa gnieźnieńskiego i prymasa Polski. Pochodził ze zubożałej rodziny hrabiowskiej pieczętującej się herbem Rogala. Miał dwie siostry i czterech młodszych braci, z których tylko jeden nie wybrał drogi duchownej i ten właśnie był mu najbliższy.

 

Ignacy Krasicki nie bacząc na duchowny strój lubił wesołe i zbytkowne życie. Nie stronił od wystawnych uczt, dobrego jadła i modnych przedstawień teatralnych. Miał też słabość do cennych dzieł sztuki, które z upodobaniem gromadził. W jego prywatnej kolekcji znajdowało się m.in. 40 tysięcy sztychów, głównie artystów włoskich i angielski oraz 150 płócien m.in. mistrzów flamandzkich, francuskich i polskich. Niezgorsza była też biblioteka prymasa, która mieściła w chwili jego śmierci ponad 6 tysięcy tomów. Krasicki był również znany ze swojego umiłowania do podróży. Często zmieniał miejsce pobytu i na ogół przebywał tam, gdzie dwór królewski, co niestety niekorzystnie odbijało się na diecezjach powierzonych jego pieczy.

 

Karierę ułatwiły Krasickiemu w dużym stopniu koneksje z najmożniejszymi polskimi familiami. Tuż po powrocie ze studiów w Rzymie został sekretarzem prymasa Władysława Łubieńskiego, a wkrótce potem kapelanem Stanisława Augusta Poniatowskiego, późniejszego króla Polski. To właśnie on, tuż po swojej koronacji, umyślił uczynić przyjaciela i współpracownika najpierw koadiutorem, a później biskupem diecezji warmińskiej. Plany te stały się faktem w 1767 roku. Krasicki w chwili obejmowania diecezji (przez pełnomocnika) miał zaledwie 32 lata, był senatorem i księciem Warmii, a jego roczny dochód wynosił 400 tysięcy złotych. W swoim księstwie biskupim gościł rzadko i krótko. W 1772 roku dokonał się ostateczny zabór Warmii przez Prusy. Krasicki wraz z kapitułą złożył homagium (hołd symbolizujący oddanie się władzy) królowi pruskiemu, jako swojemu nowemu panu.

 

Od tego momentu Krasicki częściej pojawiał się w Berlinie na dworze Fryderyka II niż w Warszawie u Stanisława Augusta Poniatowskiego. Nadal prowadził wystawne życie i z tego powodu miał spore długi, których nie mógł spłacić ze swojego uszczuplonego uposażenia. Wpadł więc na oryginalny pomysł. Postanowił znaleźć sobie koadiutora, który zobowiązałby się spłacić jego pożyczki. I znalazł. Transakcja jednak nie doszła do skutku. W sierpniu 1794 roku nadeszła wiadomość o śmierci prymasa Michała Poniatowskiego. W kwietniu roku następnego kapituła gnieźnieńska posłuszna woli króla pruskiego Fryderyka Wilhelma II wybrała Ignacego Krasickiego arcybiskupem gnieźnieńskim. Pięć miesięcy później, w październiku 1795 roku Rosja, Prusy i Austria dokonały trzeciego, pełnego rozbioru Polski.

 

Prymas Krasicki rzadko bywał w Gnieźnie. Na stale rezydował w Skierniewicach i dawnym zwyczajem często odwiedzał Berlin i Poczdam. W 1798 roku uzyskał od władz pruskich zgodę na założenie Towarzystwa Przyjaciół Nauki (1800 r.), do którego jednak sam nie wstąpił. Pod koniec 1800 roku mimo kłopotów ze zdrowiem wybrał się ponownie do Berlina. Wczesną wiosną przyszłego roku wystąpiły silne objawy puchliny wodnej. Zmarł 14 marca 1801 roku. Był arcybiskupem gnieźnieńskim przez sześć lat. Jego ciało pochowano w podziemiach kościoła św. Jadwigi Śląskiej w Berlinie. Blisko 130 lat później, w 1929 roku staraniem arcybiskupa Teofila Wolickiego prochy Krasickiego sprowadzono do Polski i pochowano w katedrze gnieźnieńskiej.

 

Bernadeta Kruszyk
„Arcybiskupi gnieźnieńscy” – J. Korytkowski
,,Słownik biograficzny arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski” – ks. K. Śmigiel
Fotografia pochodzi z książki P. Mrozowskiego „Poczet Arcybiskupów Gnieźnieńskich Prymasów Polski”

 

Polecamy