niedziela, 26 lutego 2017 r.

Jakub Uchański

Był zwolennikiem sprawowania liturgii w języku polskim oraz prowadzenia dialogu z innowiercami. W XVI wieku poglądy takie zakrawały na herezję. Dziś Uchański uchodzi za prekursora idei ekumenicznych.

 

Polska doby Odrodzenia, choć wolna od stosów i wielkich rewolucji religijnych, zmagała się jednak z nowymi prądami docierającymi do jej granic z zachodu Europy. Poprzedni prymasi energicznie i zdecydowanie występowali przeciwko pojawiającym się tu i ówdzie ogniskom reformacji. Uchański początkowo miał inne zdanie. Chciał rozmawiać z dysydentami i zdaniem niektórych był nowym ruchom aż nazbyt przychylny.

 

Zarzuty były na tyle poważne, że gdy Zygmunt August zwrócił się do papieża Juliusza III o zatwierdzenie Uchańskiego jako biskupa chełmskiego, ten prekonizacji odmówił. Do Stolicy Apostolskiej dotarło bowiem, że kandydat sprzyja reformacji i przyjaźni się z jej zwolennikami. W pogłoskach tych było trochę prawdy i trochę zawiści, Uchański bowiem nie cieszył się sympatią kręgów kościelnych. Wobec takiego stanu rzeczy w obronę wziął go sam król, który zaświadczył, że przyszły prymas myśli i wierzy po katolicku, co papieża ostatecznie przekonało.

 

Sympatia Augusta dla Uchańskiego była po części wynikiem jego wiernej służby na dworze królewskim, po części skutkiem poglądów króla, który czasowo skłaniał się ku reformacji. Nigdy jednak nie wystąpił oficjalnie przeciwko Kościołowi, choć do gorliwego katolika było mu daleko. Uchańskiego popierał i po kilku latach promował go na biskupstwo kujawskie. I znów nie obyło się bez sprzeciwu papieża, który dał posłuch nieprzychylnym słowom nuncjusza i królowej Bony. Tym razem Uchański chcąc uczynić zadość życzeniu monarchy objął diecezję bez zgody Stolicy Apostolskiej, czego później bardzo żałował. Tym bardziej, że niebawem niechętny mu Juliusz III umarł, a nowy papież Pius IV – po upewnieniu się, że Uchański nie jest heretykiem – wydał zgodę na jego translację do Włocławka.

 

Uchański jako biskup chełmski i kujawski zapisał się przede wszystkim jako dobry gospodarz. Uporządkował sprawy swoich diecezji oraz zadbał o ich dobra i mieszkańców. Krótko po przeniesieniu do Włocławka król nominował go na arcybiskupa gnieźnieńskiego, a Stolica Apostolska promocję królewską poparła. Uchański sprawował urząd arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego przez 19 lat. Rzetelnie służył Polsce i Kościołowi. Pod wpływem nowego nuncjusza apostolskiego Franciszka Commendone zmienił poglądy i stał się prorzymski i ortodoksyjny, co każe sądzić, że był człowiekiem bardzo podatnym na wpływy. Gdy po śmierci Zygmunta Augusta na sejmie konwokacyjnym zawiązała się tzw. konfederacja warszawska, której uchwały gwarantowały wolność religijną dysydentów, Uchański ostro się temu sprzeciwił. Należy dodać, że na tym samym sejmie uchwalono, iż w czasie bezkrólewia najwyższą władzę w państwie będzie sprawował prymas, jako interreks. Uchański był nim dwukrotnie. Po śmierci ostatniego z Jagiellonów i po niechlubnej ucieczce Henryka Walezjusza, którego wcześniej koronował.

 

Na kolejnym sejmie elekcyjnym prymas opowiedział się za kandydaturą cesarza Maksymiliana II Habsburga, którego zresztą obwołał królem. Szlachta wolała jednak na tronie polskim władcę Siedmiogrodu Stefana Batorego, którego w tym celu ożeniono z niemłodą już Anną Jagielonką – siostrą Zygmunta Augusta. Uchański wycofał się na ubocze życia politycznego, by w końcu z Batorym się pojednać. Zaufania króla nie udało mu się jednak uzyskać. Pod koniec życia czyniąc zadość życzeniu Batorego zgodził się przybrać sobie za koadiutora biskupa włocławskiego Stanisława Karnkowskiego. Krótko potem, w 1581 roku zmarł złożony kilkutygodniową niemocą. Miał 79 lat. Został pochowany w kolegiacie łowickiej.

 

Bernadeta Kruszyk
Arcybiskupi gnieźnieńscy” – J. Korytkowski
,,Słownik biograficzny arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski” – ks. K. Śmigiel
Fotografia pochodzi z książki P. Mrozowskiego „Poczet Arcybiskupów Gnieźnieńskich Prymasów Polski”

 

Polecamy