czwartek, 19 października 2017 r.

Jan Sprowski

Jego wybór wywołał w kraju wielkie zdziwienie, bo ani urzędów wysokich nie zajmował, ani godności kościelnych znacznych nie piastował. Cieszył się jednak sporym zaufaniem króla i wydaje się, że zaufania tego nigdy nie zawiódł.

 

Sprowski zaprzyjaźnił się z rodziną Jagiellonów pracując przez ponad 20 lat w kancelarii królewskiej. W dokumentach powstałych w latach 1423-1444 występuje na przemian jako notariusz, najwyższy notariusz i sekretarz królewski. Jednocześnie w okresie tym otrzymał kilka beneficjów kościelnych m.in. kanonikat krakowski i gnieźnieński. Gdy po śmierci Władysława Jagiellończyka na tron Polski wstąpił jego brat Kazimierz, Sprowski dostał także kanonikat poznański i prepozyturę sandomierską, zyskując w osobie nowego władcy wielkiego protektora.

 

Kazimierzowi Jagiellończykowi musiało na wyborze Sprowskiego bardzo zależeć, bo oparł się naciskom niektórych możnych wysuwających do godności prymasa zasłużonego Tomasza Strzępińskiego. Jednocześnie król podjął energiczne działania, by pomyślny dla siebie wybór kapituły gnieźnieńskiej czym prędzej zatwierdził papież Mikołaj V, co stało się faktem w październiku 1453 roku. Miesiąc później elekt objął rządy w archidiecezji gnieźnieńskiej, a w przedostatnim dniu roku 1453 odbyła się uroczysta konsekracja, której dokonał ówczesny biskup kujawski Jan Gruszczyński. Sprowski w przeciwieństwie do swojego poprzednika Władysława Oporowskiego często rezydował w Gnieźnie. Regularnie uczestniczył w wiosennych i jesiennych sesjach kapitulnych i z taką samą energią zajmował się sprawami ekonomicznymi, co duchowymi. Jak pisze Jan Korytkowski: „bawiąc bezustannie w Gnieźnie, rozwinął wszelkiego uznania godną czynność na polu kościelnym, pracował niezmordowanie z kapitułą, i oficjałami swymi, wglądał pilnie w zarząd archidiecezyi, którą znając od dawna, wiedział, gdzie było najwięcej potrzeba jego opieki, czujności, pomocy i zapobiegania złemu”. A przyszło mu rządzić w czasach niełatwych. Na chrześcijaństwo padł blady strach, bowiem po ponad 50 latach oblężenia Turcy zdobyli Konstantynopol. W Polsce pogłębiał się kryzys władzy królewskiej, a tlące się od dawna nastroje antykrzyżackie groziły zbrojnym wybuchem. Nie trzeba było długo czekać. W marcu 1454 roku Kazimierz Jagiellończyk wypowiedział Zakonowi wojnę, zwaną później trzynastoletnią, która przyniosła z sobą nie tylko ogromne zniszczenia i straty, ale także uciążliwie podatki i kontrybucje. Sprowski grosza nie skąpił i jak mógł zapobiegał bezprawiu czynionemu przez szlachtę, niestety zwykle bezskutecznie.

 

Były w czasach zawieruchy wojennej także jaśniejsze chwile. W 1457 roku prymas Sprowski spędził z rodziną królewską święta Bożego Narodzenia. Kazimierz Jagiellończyk miał wówczas już dwoje dzieci: rocznego Władysława i dwumiesięczną Jadwigę. Ich matką była Elżbieta Habsburżanka, którą pojął za żonę 3 lata wcześniej, w lutym 1454 roku. Przy tej okazji wybuchł spór pomiędzy prymasem i biskupem krakowskim Oleśnickim o to, kto ma królewski związek błogosławić. Ponieważ żaden nie chciał ustąpić o dopełnienie obrzędu ślubu poproszono bawiącego wówczas w Krakowie sławnego kaznodzieję Jana Kapistrana, późniejszego świętego. Zacny mnich nie mówił jednak ani po polsku, ani po niemiecku, nie mógł więc stawiać parze młodej koniecznych pytań. Koniec końców zastąpił go Oleśnicki, a prymas zadowolił się koronacją królowej, co przez ów spór, miało miejsce dopiero wieczorem.  Jan Sprowski rządził archidiecezją gnieźnieńską przez 11 lat. Umiejętnie łączył posługę biskupią z zadaniami pierwszego dostojnika kraju. Był jednym z najbardziej zaufanych doradców króla, angażował się w działalność polityczną, stawiając zawsze na pierwszym miejscu dobro Kościoła i kraju. Dbał także o morale duchowieństwa i szlachty, karcąc tych, którzy postępowali niegodnie. Śmierć zastała go w zamku uniejowskim. Zmarł 14 kwietnia 1464 roku po sporządzeniu testamentu i przyjęciu sakramentów. Pochowany został w Gnieźnie, w podziemiach kaplicy, którą z jego polecenia wybudowano przy murach katedry. Obrzędom pogrzebowym przewodniczył bp Jan Gruszczyński, który niebawem został jego następcą.


Bernadeta Kruszyk

„Arcybiskupi gnieźnieńscy” – J. Korytkowski 
,,Słownik biograficzny arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski” – ks. K. Śmigiel
Fotografia pochodzi z książki P. Mrozowskiego „Poczet Arcybiskupów Gnieźnieńskich Prymasów Polski”

 

Polecamy