poniedziałek, 1 maja 2017 r.

Jan zwany Kropidło

Żartobliwe przezwisko zawdzięczał trefnieniu długich włosów. Bogate stroje i kosztowności były zresztą jego wielką słabością. Długosz pisał, że miał szczególne upodobanie do światowych rozrywek i rozkoszy. Czy tylko? Najnowsza historiografia łagodzi nieco ten niepochlebny osąd.

 

Arcybiskup Jan nie zapisał się w historii Kościoła w Polsce złotymi zgłoskami. Wiele faktów z jego życia i działalności może oburzać, a nawet gorszyć. Niemniej pewne zasługi pozwalają spojrzeć na jego osobę nieco przychylniejszym okiem. Przede wszystkim uparcie i z powodzeniem walczył z Zakonem Krzyżackim o odszkodowania. Popierał też wysyłanie duchownych na wyższe studia.

 

Jan urodził się około 1360 roku w Opolu. Był najstarszym synem księcia opolskiego Bolesława III i bratankiem sławetnego wielkorządcy Rusi Władysława Opolczyka. Właśnie jemu zawdzięczał szybką i obfitującą w spektakularne sukcesy karierę. Studiował prawo w Bolonii. Jeszcze jako kleryk otrzymał bogate probostwo w Podgrodziu spiskim. W 1382 roku, dzięki protekcji stryja i króla Ludwika Węgierskiego uzyskał papieską prowizję na biskupstwo poznańskie. Miał wówczas zaledwie 22 lata. Był za młody i nie miał odpowiednich predyspozycji moralnych do sprawowania tak ważnej funkcji, toteż w administracji diecezją wyręczał go biskup chełmiński Stefan. Dwa lata później Jan przyjął sakrę biskupią i otrzymał translację na biskupstwo włocławskie. Ale i tam długo miejsca nie zagrzał. Po śmierci abp. Bodzanty rozpoczął starania o przeniesienie na stolicę metropolitalną w Gnieźnie, na co papież Urban VI wyraził zgodę w 1389 roku. Postanowienie Stolicy Apostolskiej nie spotkało się w Polsce z aprobatą. Zarówno król Władysław Jagiełło, jak i kapituła metropolitalna nie chcieli dopuścić do osadzenia na tronie arcybiskupim człowieka tak młodego i niepoważnego. Jan Kropidło za arcybiskupa metropolitę gnieźnieńskiego się jednak uważał i podawał, siejąc zamęt i dzieląc duchowieństwo.

 

Zamieszanie trwało pięć lat. W końcu Stolica Apostolska zdecydowała o przeniesieniu Jana na biskupstwo kamieńskie. Jednocześnie na stolicy arcybiskupiej w Gnieźnie osadzono Dobrogosta. Zawakowało biskupstwo poznańskie i to właśnie ono stało się celem zabiegów Jana Kropidło i jego stronników. Stolica Apostolska wyraziła zgodę i ponownie spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem Władysława Jagiełły. Zgodę cofnięto. Niepocieszony Jan diecezję i tak zmienił uzyskując translację na biskupstwo chełmińskie. Do swojej nowej diecezji prędko jednak nie dojechał. W drodze został aresztowany z rozkazu Jagiełły. Wypuszczono go po kilku tygodniach, po tym jak przyrzekł nie działać na szkodę Polski i nie podejmować już żadnych starań w kierunku zmiany biskupstwa. Słowa nie dotrzymał. W 1402 roku objął po raz wtóry biskupstwo włocławskie mając tym razem aprobatę króla. Jan Kropidło rządził diecezją włocławską przez kilkanaście lat. Dbał jednak przede wszystkim o swoje rodzinne dobra. Po śmierci Władysława Opolczyka stał się głową rodu. W rodzinnym Opolu zbudował nowy zamek i przekazał 600 marek na przebudowanie miasta z drewnianego na murowane. Ofiarował też znaczną kwotę na wybudowanie szpitala miejskiego oraz fundusz wspierający ubogich i osieroconych mieszczan. Zmarł w marcu 1421 roku w Opolu, gdzie też został pochowany w kościele dominikanów, których był dobrodziejem.


Bernadeta Kruszyk

„Arcybiskupi gnieźnieńscy” – J. Korytkowski
,,Słownik biograficzny arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski” – ks. K. Śmigiel
Fotografia pochodzi z książki P. Mrozowskiego „Poczet Arcybiskupów Gnieźnieńskich Prymasów Polski”

 

Polecamy