środa, 28 czerwca 2017 r.

Janik

Po śmierci Jakuba ze Żnina na tronie arcybiskupim w Gnieźnie zasiadł dotychczasowy biskup wrocławski Jan z możnego rodu Świebodów-Gryfitów. Wykształcony, elokwentny, bywały w świecie, kierował archidiecezją gnieźnieńską w trudnych czasach bratobójczych walk o polski tron.

 

Na wszechstronne wykształcenie Jana, zwanego również Janikiem wskazują uczone komentarze, które wygłasza w Kronice Polskiej mistrza Wincentego Kadłubka. Dziejopis włożył je w usta arcybiskupa, dając tym samym dowód jego światłości. ,,Mówi” więc Janik o ówczesnej sytuacji politycznej Polski, a także o sprawach natury filozoficzno-etycznej, które nic nie straciły na swojej aktualności. ,,Nikt nie jest miłosierny prócz sprawiedliwego, nikt sprawiedliwy prócz miłosiernego, albowiem sprawiedliwość bez miłosierdzia jest okrucieństwem, a miłosierdzie bez sprawiedliwości głupotą” albo ,,Wynikiem chełpliwości jest upadek, końcem pokory chwała. Nie ma bowiem nic bardziej odrażającego, nic w oczach Boga brzydszego niż butna nadętość zarozumiałości, która wielu zgubiła [a] niektórych zamieniła w potwory.”

 

Przyjmuje się, że Janik objął urząd arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego w 1149 roku. Miał doświadczenie, bo od trzech lat był biskupem wrocławskim. W ciągu tego krótkiego czasu założył m.in. szkołę katedralną we Wrocławiu oraz ufundował pierwszy na ziemiach polskich klasztor cystersów w Brzeźnicy-Jędrzejowie, do którego sprowadził zakonników z francuskiego opactwa Marimond. Janik, podobnie jak jego poprzednik Jakub ze Żnina, był bardzo aktywny politycznie. W sporze o schedę po Bolesławie Krzywoustym stanął po stronie książąt juniorów, którym praw do dziedziczenia odmawiał najstarszy z synów Krzywoustego Władysław zwany Wygnańcem. Janik nie zmienił swojego stanowiska w tej sprawie nawet po interwencji papieża Eugeniusza III, który wysłał do Polski swojego legata Gwida, aby ten nakłonił juniorów do uznania władzy zwierzchniej Władysława. Gwido jednak niewiele wskórał. Oburzony stanowczym oporem rzucił na Polskę klątwę i wyjechał z niczym. Wkrótce potem papież potwierdził decyzję legata i obciążył kraj interdyktem. Nie zmieniło to jednak sytuacji. Metropolita gnieźnieński wraz z Episkopatem Polski nadal opowiadał się za uznaniem praw książąt juniorów, z czym Stolica Apostolska w końcu się pogodziła.

 

W materiałach źródłowych niewiele jest wzmianek dotyczących wewnątrzkościelnej działalności arcybiskupa Janika. Z całą pewnością troszczył się o ugruntowanie ożywionego za czasów Jakuba ze Żnina, kultu św. Wojciecha oraz mienie i dobra archidiecezji gnieźnieńskiej. Dbał także o cystersów, których do Polski sprowadził i którzy po Jędrzejowie, osiedlili się także w Łeknie, co potwierdza, najstarszy zachowany w Polsce dokument fundacyjny datowany na 1153 rok. Dokument ten opatrzony jest pieczęcią, na której znajduje się podobizna Janika oraz napis Archiepiscopus Polonie.

 

Bernadeta Kruszyk

„Arcybiskupi gnieźnieńscy” – J. Korytkowski
,,Słownik biograficzny arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski” – ks. K. Śmigiel
Fotografia pochodzi z książki P. Mrozowskiego „Poczet Arcybiskupów Gnieźnieńskich Prymasów Polski”

 

 

 

Polecamy