sobota, 25 lutego 2017 r.

Janisław

Gdy wyruszał z arcybiskupem Borzysławem do Awinionu, zapewne nie przypuszczał, że wróci do Polski jako jego następca. Niezbadane są jednak wyroki Opatrzności... Borzysław zmarł, a papież Jan XXII nie czekając na opinię kapituły gnieźnieńskiej właśnie jemu powierzył urząd arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego.

 

Prekonizacja, czyli oficjalne ogłoszenie nominacji odbyło się w Awinionie, w listopadzie 1317 roku. Miesiąc później Janisław przyjął sakrę biskupią i zaczął sposobić się do drogi powrotnej do Polski. Nim jednak wyjechał zajął się niedokończoną sprawą koronacji Władysława Łokietka. Jak się okazało Kuria Rzymska nie była jej tak przychylna, jak chcieliby tego Polacy. Pretensje do tronu polskiego rościł sobie także król czeski Jan Luksemburski i papież te pretensje uwzględniał. Koniec końców wyraził jednak zgodę na koronację Polaka, żądając w zamian obietnicy walki z heretykami i wyższych „datków” na Stolicę Apostolską. Po ponad 180 latach rozbicia dzielnicowego nadzieja na zjednoczenie państwa polskiego nareszcie przybrała realny kształt i arcybiskupi gnieźnieńscy mieli w tym swój spory udział.

 

Koronacja Łokietka odbyła się 20 stycznia 1320 roku na Wawelu w Krakowie. Ceremonii dokonał Janisław. Jak zanotował kronikarz: „dzień ten cały obchodzono uroczyście i z radością powszechną”. Cieniem na tę radość kładł się jednak zatarg z Krzyżakami, którzy podstępnie zagrabili Pomorze Gdańskie. Odzyskanie utraconych ziem stało się dla Łokietka i Janisława sprawą priorytetową. Proces w tej sprawie odbył się na początku 1321 roku w Inowrocławiu. Zakon przegrał i prócz zwrócenia Polsce Pomorza miał zapłacić dodatkowo 30 tysięcy grzywien srebra tytułem odszkodowania, czego oczywiście nigdy nie uczynił. Wygrana była jednak wielkim politycznym sukcesem Polaków, a zwłaszcza arcybiskupa gnieźnieńskiego, który całą sprawę pilotował. Kilkanaście lat później Janisław procesował się z Zakonem ponownie. Tym razem chodziło o najazd Krzyżaków na Wielkopolskę. Straty, jakich doznała wówczas archidiecezja gnieźnieńska były ogromne. Krzyżacy spalili kościół kolegiacki w Uniejowie, tamtejszy zamek i cześć miasta, a także kościół św. Wawrzyńca w Gnieźnie. Ograbili i wymordowali ludność wielu wsi i miast. Janisław nie mógł patrzeć na to spokojnie. Złożył skargę do Stolicy Apostolskiej, która została rozpatrzona na jego korzyść. Wyrok był srogi. Zakon Krzyżacki miał pozostać pod klątwą dopóty, dopóki nie spłaci wysokiego odszkodowania. Niestety nie wiadomo, jak się z tego zobowiązania wywiązał.

 

Janisław był nie tylko odpowiedzialnym hierarchą kościelnym. Był również przewidującym politykiem i sprawnym administratorem. W uznaniu jego zdolności, a może także doświadczenia Władysław Łokietek mianował go starostą brzeskim, radziejowskim oraz starostą generalnym Wielkopolski. Był to jeden z nielicznych przypadków, kiedy dostojnik kościelny pełnił jednocześnie tak ważny urząd świecki. Podobnie jak arcybiskup Jakub Świnka był też Janisław wielkim patriotą. Dbał, by w szkołach mówiono i uczono w języku polskim i zabronił nadawać cudzoziemcom beneficja duszpasterskie. W kwietniu 1333 roku koronował na króla Polski syna Łokietka, Kazimierza, którego potomni obdarzyli przydomkiem Wielki. Zmarł 8 lat po tej uroczystości, w grudniu 1341 roku w Łęczycy, po 28 latach rządów archidiecezją gnieźnieńską.


Bernadeta Kruszyk

„Arcybiskupi gnieźnieńscy” – J. Korytkowski 
,,Słownik biograficzny arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski” – ks. K. Śmigiel
Fotografia pochodzi z książki P. Mrozowskiego „Poczet Arcybiskupów Gnieźnieńskich Prymasów Polski”

 

Polecamy