czwartek, 19 października 2017 r.

Marcin Dunin

Dokonał tego, czego nie zdołali zrobić jego poprzednicy – nadał połączonym unią personalną archidiecezjom gnieźnieńskiej i poznańskiej kształt organizacyjny i wewnętrzną jedność w ramach obowiązującego prawa. Zadbał także, by język polski nie zniknął ze szkół, a represjonowani księża odzyskali wolność.

 

Dunina śmiało można nazwać pozytywistą. Wierzył w pracę u podstaw i w konstruktywny patriotyzm. Nie popierał powstań narodowych. Na żądanie władz pruskich potępił powstanie listopadowe, ściągając na siebie potępienie opinii publicznej. Zrobił to jednak głownie po to, by chronić księży-powstańców przed represjami. Cel osiągnął, choć trwało to dość długo. Wspomniani kapłani zostali całkowicie ułaskawieni i dopuszczeni do beneficjów kościelnych w 1840 roku. Mimo to społeczeństwo nie chciało wybaczyć Duninowi wspomnianej odezwy. Zrobiło to dopiero wówczas, gdy został aresztowany.

 

Marcin Dunin pochodził z licznej, średniozamożnej rodziny szlacheckiej pieczętującej się herbem Łabędź. Według niektórych biografów miał aż 21 braci i sióstr. Dzięki pomocy stryja jezuity oraz swojej pracowitości i systematyczności zdobył wykształcenie oraz pozycję. To właśnie jemu zlecono przygotowanie projektu reorganizacji Kościoła w Wielkim Księstwie Poznańskim. Pierwszy, przygotowany pod dyktando władz pruskich, spotkał się ze stanowczym protestem polskiej opinii publicznej. Drugi uwzględniający polskie interesy zyskał aprobatę zarówno władz państwowych, jak i kościelnych i stał się podstawą bulli Piusa VII wprowadzającej nowy porządek w Kościele w Polsce. Dunin zapewne nie przypuszczał, że dopiero jemu uda się zrealizować postanowienia tego dokumentu.

 

Arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim został wybrany w marcu 1830 roku. Na papieskie zatwierdzenie musiał jednak czekać blisko rok, z powodu wakansu po śmierci Piusa VIII. Gdy już oficjalnie objął rządy, co krok napotykał na utrudnienia ze strony władz zaborczych. Przyczyną konfliktów było krzyżowanie się na gruncie kościelnym antypolskiej polityki pruskiej i interesów narodowych. Dunin nie chciał zatargów z władzą świecką, ale i nie godził się na niektóre jej poczynania. Jego protesty i prośby nie zawsze odnosiły skutek. Nie zdołał m.in. uchronić zakonów przed sekularyzacją przeprowadzoną przez prusaków w 1834 roku. Po tej operacji pozostały na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej i poznańskiej jedynie zgromadzenia żeńskie zajmujące się szkolnictwem i opieką nad chorymi. Zakonów męskich, mimo wysiłków arcybiskupa, nie udało się uchronić przed kasatą.

 

Udało się natomiast Duninowi utrzymać kościelną rację w sprawie małżeństw mieszanych, choć drogo za to zapłacił. Prusy dążąc do unifikacji wyznaniowej nałożyły na takie małżeństwa obowiązek wychowania dzieci w wierze ojca. Było to sprzeczne z przepisami kościelnymi. Dunin po początkowych, nieudanych próbach wyjaśnienia sprawy z władzami pruskimi, wydał okólnik do duchowieństwa, w którym nakazywał pod kara suspensy trzymania się przepisów Kościoła. Po odmowie odwołania odezwy został aresztowany i osadzony w twierdzy w Kołobrzegu. W archidiecezjach ogłoszono żałobę. Wolność odzyskał dopiero po niespełna roku, gdy na tronie pruskim zasiadł Fryderyk Wilhelm IV.

 

Arcybiskup Dunin wracał do swoich archidiecezji jako bohater. Jego przejazd był wielkim pochodem triumfalnym. Więzienie pozostawiło jednak na nim swój ślad i znacznie nadszarpnęło siły. Osłabienie spotęgowała dodatkowo wyczerpująca podróż po archidiecezji poznańskiej, którą odbył tuż po powrocie do Poznania i podczas której udzielał sakramentu bierzmowania. Nie pomogły zabiegi lekarskie i kuracje w uzdrowiskach. W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia 1842 roku abp Marcin Dunin zmarł. Miał 68 lat, od 12 zasiadał na tronie arcybiskupim w Gnieźnie i Poznaniu. Zgodnie z życzeniem pochowano go w katedrze poznańskiej, a serce złożono w katedrze gnieźnieńskiej.

 

Bernadeta Kruszyk
,,Słownik biograficzny arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski” – ks. K. Śmigiel
Fotografia pochodzi z książki P. Mrozowskiego „Poczet Arcybiskupów Gnieźnieńskich Prymasów Polski”

 

Polecamy