środa, 26 kwietnia 2017 r.

Michał Jerzy Poniatowski

Był młodszym bratem i zarazem najwierniejszym stronnikiem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W czasie insurekcji kościuszkowskiej wyjechał z kraju i słuch o nim zaginął. Zmarł kilka tygodni później. Był ostatnim prymasem niepodległej Polski.

 

Michał Jerzy Poniatowski to postać kontrowersyjna. Z jednej strony zasłużony reformator, filantrop, reorganizator szkolnictwa i obrońca kultury narodowej. Z drugiej poplecznik Rosji, który poparł decyzję króla Stanisława Augusta o przystąpieniu do konfederacji targowickiej i sam złożył do niej pisemny akces, odmawiając jednakże złożenia przepisanej przysięgi. Zdanie historyków na jego temat nie są jednoznaczne i tyle w nich pochwał, co i przygan.

 

Michał Jerzy miał zdecydowanie silniejszy charakter od swojego starszego o 4 lata brata Stanisława Augusta. Był stały w przekonaniach i potrafił wznieść się ponad osobiste antypatie i interesy. Nie da się jednak ukryć, że wysokie urzędy i awanse zawdzięczał właśnie bliskiemu powinowactwu z królem. Wkrótce po elekcji brata otrzymał liczne godności i prebendy m.in. opactwo komendatoryjne w Czerwińsku. Kilka lat później został koadiutorem, a później ordynariuszem diecezji płockiej. Zasłużył się tam przede wszystkim jako reformator. Wydał m.in. zarządzenie o przyjmowaniu do seminariów duchownych wyłącznie kandydatów z ukończonym kursem filozoficznym oraz świadectwem wzorowych obyczajów. Dbając o rozwój duchowy kapłanów wyznaczył dla nich stałe terminy i miejsca rekolekcji, a na uchylających się od uczestnictwa nakładał kary finansowe. Zachęcał też kapłanów do dokształcania się i lektury odpowiednich książek. Uporządkował ponadto kwestię opłat za usługi religijne. Chcąc położyć kres nadużyciom w tej materii zobowiązał księży do trzymania się jednej ustalonej przez niego taksy.

 

Nominację na arcybiskupstwo gnieźnieńskiej Michał Jerzy Poniatowski otrzymał w 1784 roku z woli swojego królewskiego brata. Miał wówczas 48 lat. Kapituła gnieźnieńska nie zgłosiła zastrzeżeń, a papież rok później wybór zatwierdził. Nowy arcybiskup gnieźnieński, choć planował odbyć ingres do katedry gnieźnieńskiej jak najszybciej, uczynił to jednak dopiero po 4 latach i to w okolicznościach dość specyficznych. Po porażce stronnictwa królewskiego w pierwszym okresie obrad Sejmu Czteroletniego postanowił wyjechać z kraju i właśnie wówczas wstąpił do Gniezna i odbył ingres. Do Polski wrócił po 2 latach. W czasie wojny polsko-rosyjskiej poparł decyzję Stanisława Augusta o jego przystąpieniu do konfederacji targowickiej. Sam również do niej przystąpił, choć przysięgi nie złożył. Mimo nacisków zaborców nie uczestniczył też w ostatnim sejmie Rzeczypospolitej w 1793 roku w Grodnie, podczas którego zatwierdzono II rozbiór Polski. Spotkał się za to z królem pruskim, Fryderykiem Wilhelmem II w celu zapewnienia sobie prawa do dalszego korzystania z tytuły prymasa. Gdy wybuchła insurekcja kościuszkowska stosował uniki wobec zaborców i jako jeden z pierwszych hojnie wsparł powstańców. Nie wystarczyło to jednak do pozyskania ich przychylności. Był dla nich osobą zbyt skompromitowaną politycznie.

 

Prymas Michał Jerzy Poniatowski zmarł nagle z 11 na 12 sierpnia 1794 roku po krótkiej chorobie. Jego przeciwnicy polityczni rozsiewali plotki, iż popełnił samobójstwo, chcąc go ostatecznie skompromitować. Faktem jest natomiast, że prymas zmarł śmiercią naturalną i został pochowany na cmentarzu powązkowskim. Współcześni historycy uwypuklają jego działalność reformatorską oraz zasługi na rzecz oświaty i kultury, zwłaszcza reformę Akademii Krakowskiej, której dokonał wspólnie z ks. Hugo Kołłątajem. Ks. Jan Korytkowski w swoim poczcie Prymasów Polski pisze, iż "jako maż stanu, będąc tak bliskim tronu, a przytem będąc obdarzony rozumem i wolą nieuległą, miał aż pod koniec żywota swego wpływ w kraju ogromny (...) Z nim więcej niż z królem trzeba się było liczyć, bo wiedziano, że niełatwo od swego zdania odstąpi. Powaga jego była ogromna...

 


Bernadeta Kruszyk
„Arcybiskupi gnieźnieńscy” – J. Korytkowski
,,Słownik biograficzny arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski” – ks. K. Śmigiel
Fotografia pochodzi z książki P. Mrozowskiego „Poczet Arcybiskupów Gnieźnieńskich Prymasów Polski”

 

Polecamy