poniedziałek, 1 maja 2017 r.

Tymoteusz Górzeński

Był pierwszym arcybiskupem połączonych unią personalną arcybiskupstw gnieźnieńskiego i poznańskiego. Pobożny, wszechstronnie wykształcony, starał się świecić przykładem i dać odpór pruskim zakusom mającym na celu likwidację arcybiskupstwa gnieźnieńskiego.

 

Sprawa nie była łatwa, bowiem rząd pruski konsekwentnie dążył do kasacji lub choćby ograniczenia terytorium archidiecezji gnieźnieńskiej do miasta Gniezna. W tej sytuacji wprowadzenie w życie postanowień bulli „De salute animarum” z 1821 roku, ustanawiającej jednego arcybiskupa dla archidiecezji gnieźnieńskiej i poznańskiej, przy jednoczesnym zachowaniu ich odrębności terytorialnej, oddzielnych kapituł, konsystorzy i seminariów duchownych, było rzeczą trudną. Zaborca odmówił zatwierdzenia etatów dla obu archidiecezji i pozostawał głuchy na kolejne prośby m.in. o obsadzenie kapituł, ewidentnie grając na zwłokę i czekając na śmierć sędziwego arcybiskupa.

 

Tymoteusz Gorzeński otrzymał nominację na arcybiskupa gnieźnieńskiego i poznańskiego w wieku 78 lat. Wcześniej rządził archidiecezją poznańską. Był wszechstronnie wykształcony w dziedzinie teologii i nauk humanistycznych. Znał kilka języków. W młodości studiował w Rzymie. Nie obcy był mu też dwór Stanisława Augusta Poniatowskiego, na którym przebywał po powrocie do Polski. To właśnie lojalność wobec ostatniego króla Polski oraz działalność polityczna otworzyły mu drogę do dalszych awansów. W 1790 roku otrzymał monarszą nominację na biskupstwo smoleńskie, obejmujące w końcowej fazie zaledwie 4 większe parafie na terenie Rzeczypospolitej, włączone po I rozbiorze Polski do diecezji białoruskiej. Gorzeński przebywał więc stale w Warszawie i aktywnie działał na polu politycznym. Uczestniczył m.in. w obradach Sejmu Wielkiego i pracach nad konstytucją, przy której ogłaszaniu zaintonował uroczyste Te Deum. Po III rozbiorze Polski przeniósł się do Krakowa i wkrótce rozpoczął starania o nominację na biskupstwo poznańskie.

 

Ingres do katedry w Poznaniu Gorzeński odbył 30 kwietnia 1809 roku. Miał wówczas 66 lat. Jego działalność duszpasterska w okresie trwania Księstwa Warszawskiego napotykała na szereg trudności związanych m.in. z wprowadzeniem tzw. Kodeksu Napoleona. Tragiczny był także stan finansowy i materialny archidiecezji. Sytuacja pogorszyła się jeszcze po upadku Księstwa Warszawskiego, kiedy diecezja przeszła ponownie pod panowanie zaborcy pruskiego. Trudności były m.in. z przyjmowaniem kandydatów do seminarium, od których – zgodnie z rozporządzeniem ministra ds. wyznań – wymagano świadectwa maturalnego lub zdania egzaminu przed komisją państwową. Wymóg ten w znacznym stopniu wpłynął na spadek liczby seminarzystów. Rząd pruski bezpardonowo ingerował także w wewnętrzną administrację archidiecezji, mimo wcześniejszych zapewnień o uszanowaniu dotychczasowych zwyczajów.

 

Abp Tymoteusz Gorzeński posługiwał w archidiecezji poznańskiej przez 12 lat. Obejmując rządy w połączonych unią personalną archidiecezjach gnieźnieńskiej i poznańskiej zdawał sobie sprawę z czekających go trudności. Władze pruskie zakazały mu używania tytuły prymasa i księcia. Z przedrozbiorowej tytulatury pozostał mu jedynie tytuł legata urodzonego. Ze wspomnianych już postanowień bulli „De salute animarum” nie udało mu się zrealizować właściwie żadnego. Efekt przynosiły za to działania mające na celu utrzymanie bytu archidiecezji gnieźnieńskiej. I to właśnie – zdaniem historyków – jest jedną z jego największych zasług prymasa Gorzeńskiego. Zmarł w czwartym roku sprawowania urzędu arcybiskupa gnieźnieńskiego i poznańskiego, 20 grudnia 1825 roku. Miał wówczas 82 lata. Został pochowany w katedrze poznańskiej.  

 

Bernadeta Kruszyk
,,Słownik biograficzny arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski” – ks. K. Śmigiel
Fotografia pochodzi z książki P. Mrozowskiego „Poczet Arcybiskupów Gnieźnieńskich Prymasów Polski”

 

Polecamy