czwartek, 20 czerwca 2019 r.

Papież w Gnieźnie 1979 GALERIA

W pierwotnym programie pielgrzymki 1979 roku Gniezna nie było. Propozycja wyszła od samego Jana Pawła II. Jak czytamy w notatkach kard. Macharskiego: „sam powiedział: Gniezno”.

Ale zanim te słowa padły między stroną kościelną i władzami PRL toczyły się mozolne negocjacje odnośnie terminu pielgrzymki. Ówczesny pierwszy sekretarz KC PZPR Edward Gierek mógł tylko pozazdrościć swojemu poprzednikowi Gomułce bezceremonialności, z jaką ten w 1966 roku odmówił zgody na przyjazd Pawła VI do Polski. W nowych okolicznościach, gdy na tronie papieskim zasiadł Polak, takie posunięcie było po prostu niemożliwe. Do czego zatem dążyła komunistyczne władza? Ano do tego, aby papieską wizytę odwlec, najlepiej „na święte nigdy”. A Episkopat? Już dzień po wyborze prymas Wyszyński zaprosił Jana Pawła II do Ojczyzny. Biskupi chcieli – i takie pragnienie miał też sam papież – aby wizyta odbyła się w maju 1979 roku, kiedy przypadało 900-lecie śmierci św. Stanisława. Na to komuniści uparcie zgody dać nie chcieli, argumentując ustami towarzysza Stanisława Kani, kierownika Zespołu KC PZPR ds. Polityki Wyznaniowej, że nie ma sensu przywoływać historii o „głowie biskupa i o królewskim mieczu” (wszak krakowski biskup Stanisław zginął z rozkazu, a może i ręki Bolesława Śmiałego). To – konkludował Kania – mogłoby przywodzić na myśl „ostrość starcia Kościoła z władzą państwową”. Zatem jeśli nie maj, to kiedy? Negocjacyjne przeciąganie liny, przerywane kilkoma patami, trwało do lutego 1979 roku. Strona rządowa proponowała 1982 rok (600-lecie klasztoru na Jasnej Górze). Dla papieża i polskich biskupów było to jednak zdecydowanie za późno. Pielgrzymka miała się odbyć jeszcze w 1979 roku >>> czytaj DALEJ

Zdjęcia z zasobów Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie 

Polecamy